06.04.2007 13:50

Mam pytanie co do nieomylności Kościoła w sprawach moralności. Kiedyś np. za niemoralną uważano przyjemność aktu seksualnego, podobno także NPR, stosowano konkretne, rygorystyczne zasady ubioru (rękaw do łokcia), zabraniano kobietom pracy. Dziś, nawet jeśli wspomina się te zasady jako dobre, nikt nie uznaje np. pracy zawodowej kobiety za grzech.

Chcialabym zachowywać nauczanie Kościoła w kwestiach moralnych, ale to wrażenie zmienności jednak mnie powstrzymuje. Chcę mieć pewnośc, że przestrzegam czegoś, co jest pewne, odwieczne, przez Boga wyznaczone. Boję się, że ja będę skrupulatnie przestrzegać wszystkich zasad, a potem okaże się, że niepotrzebnie, bo zasady się zmieniły. A zatem nie były uniwersalnie dobre.

Odpowiedź:

Zmieniają sie obyczaje. Moralność się nie zmienia. Jeśli jedno od drugiego się rozróżnia, nie ma problemu...

O problemie różnic spojrzenia na seksualność dawniej i dziś możesz przeczytać TUTAJ

J.