23.04.2005 09:01

Jaką postawę mam przyjąć wobec tego wszystkiego jako osoba wierząca i szukająca Jezusa? Rozentuzjazmowany tłum witał Jana Pawła II, ale zawsze zadawałam pytanie co za tym się kryje? Odnoszę wrażenie, że nie kryje się za tym wiara tylko koncentracja na Osobie Jana Pawła II. Wyraźnie było to widać w Gliwicach, gdy nie przyjechał i ludzie wychodzili z placu. Wiem, że nie mogę osądzać ludzi, gdyż prawdę zna Bóg. Proszę o odpowiedź.

Odpowiedź:

Najważniejsze jest to jaką ja sam/sama przyjmuję postawę. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, co kryje się za poszczególną osobą z takiego tłumu. Nasze wrażenia często bywają mylne...
Dlatego najważniejsza jest Twoja własna relacja z Bogiem, a od osądzania jak sama zauważyłaś jest Bóg a nie ludzie. W takiej sytuacji potrzebny jest spory dystans, żeby czasem nie popaść np. w pychę.

A tak na marginesie... W Gliwicach mimo iż był wiadomo, że papież nie przjedzie, było bardzo dużo ludzi. I zdecydowana większość została na nabożeństwie...

AK.