Raj 19.10.2025 12:47
Szczęść Boże,
mam dzisiaj trzy pytania, trzy sprawy.
Sądziłem, zastanawiając się, że Siedem Grzechów Głównych są grzechami ciężkimi. Okazuje się, że niekoniecznie. Nie czytałem dokładnie o wszystkich tych grzechach, bardziej skupiłem się na lenistwie. Według artykułu na stronie jednej z polskich parafii (nie pamiętam miasta) było objaśnienie, iż lenistwo, ale chyba też pozostałe grzechy nie są równoznaczne z ciężkimi.
Analizowałem dwie, a może trzy sytuacje ze Starego Testamentu. Według słów Pana Jezusa Pan Bóg jest miłosierny, dobry. Według Starego Testamentu też, ale jak rozumieć miłość Boga, miłość Ojca, kiedy (mimo uprzedniej przestrogi) zamienia żonę Lotta w słup soli, pozbawia życia dzieci Hioba, jego samego także, o ile pamiętam, zdrowia, także bogactwa. Wczoraj pod mszy była czytana historia walki Jozuego z Amalekitami. I pomocy modlitewnej Mojżesza. Czytałem też o zabójstwie Sisery przez Jael.
W szkole uczyłem się, oglądałem program o objawieniu cesarza Konstantyna Wielkiego w 313 roku. "Z tym znakiem zwyciężysz". Lub "Pod tym znakiem zwyciężysz".
To są różne historię, ale odczytywać je w kontekście miłosierdzia? Po ludzku one są sprzeczne. Pan Bóg daje życie (żona Lotta) i je odbiera, Jael jest wychwalana. Pan Bóg nie hołubi zabijaniu.
Mam jeszcze trzecią sprawę. Czy można mówić tylko o próbie masturbacji? Czy istnieje takie pojęcie? Samogwałt po podrażnianie narządów płciowych do osiągnięcia przyjemności płciowej. Masturbacja, która jest przerwana szybciej lub później, lecz bez orgazmu, wytrysku nie jest grzechem ciężkim? Czy samogwałt jest samogwałtem nie zależnie, czy jest "dokończony", czy nie? Wg. biologicznej definicji musi zakończyć się orgazmem. A czy według religii też?
Sz.
1. Grzechy główne same w sobie nie są grzechami ciężkimi. Bo to raczej pewne defekty, wady, które mogą, ale nie muszą do ciężkich grzechów prowadzić. Materię ciężką czynów wyznaczają przykazania, nie takie uogólnienia dotyczące złych ludzkich postaw...
Ot, owo lenistwo: nie ono samo jest istotne w ocenie ciężaru ewentualnego grzechu, ile to do czego konkretnie owo lenistwo prowadzi, jakie zło przez nie się stało. Jeśli przez lenistwo ktoś dostał jedynkę w szkole, to trudno wiedzieć w tym wielki problem. Nawet problemy z promocją z powodu lenistwa trudno zaliczyć do ciężkich grzechów. Bo ostatecznie cóż bardzo złego jest w tym, że człowiek powtarza jakąś klasę?
Ale jeśli lenistwo sprowadza na kogoś zagrożenie życia - ot, nie chciało mi się naprawiać szwankujących w samochodzie hamulców - to już jest poważniejszy problem...
2. Sporo ludzi ma dziś niewłaściwy obraz tego, co znaczy być miłosiernym. Dlatego każde wymierzenie sprawiedliwości traktują jako brak miłosierdzia. A to nie tak. Na dodatek Bóg patrzy z perspektywy wieczności. Ukaranie kogoś natychmiastową śmiercią nie przesądza o jego losie wiecznym. Jest przestrogą dla innych, którzy w tan czy inny sposób chcieliby Boga lekceważyć...
A co do Konstantyna... To chyba jednak coś innego niż zgoda na zabijanie. Wiadomo, władcy prowadzą wojny. Obronne, zaborcze. To raczej było przesłanie, że opłaca mu się tolerancja wobec chrześcijan; że opłaca mu się przyjąć chrześcijaństwo. Nie brak miłosierdzia wobec tych, którzy zginą w tak czy siak prowadzonej wojnie, ale miłosierdzie wobec tych, których do tej pory cesarstwo okrutnie prześladowało...
3. Proszę w tej sprawie radzić się spowiednika. Masturbacji chyba towarzyszą zazwyczaj nieczyste myśli; pragnienia, marzenia.A one same w sobie są już grzeszne...
J.