Inula 08.03.2010 19:38

Szczęść Boże!
1.Ciało Chrystusa, które przyjmujemy podczas Mszy Swiętych daje nam życie wieczne.Widzi się jak niektóre osoby przyjmują Komunię Świętą na każdej Mszy Świętej, czy osoba, która rzadziej przystępuje do Komunii Swiętej z różnych powodów ( skrupuły nieustanne wątpliwości, które ją oddzielaja od Komunii Świętej ma szansę na życie wieczne, zasłuzy sobie na nie jeśli w swoim ziemskim, życiu stara się żyć według słów Chrystusa, kierując się nimi, jest osobą wierzącą i praktykującą ?, często rezygnuje z Komunii Swiętej- zły duch zwycieża bardzo często, gdyz osoba przez skrupuły wątpliwości rezygnuje z Eucharystii w obawie popełnienia Świętokradztwa, Często czuje się gorsza od tych którzy nieustannie przyjmują Komunię Świętą. Jak sobie z tym poradzić? Jak z tym walczyć? Czy tylko te osoby, które bardzo często lub na każdej Mszy Św przyjmują Komunię Świętą mogą osiągnąć życie wieczne? Czy człowiek całym swoim życiem, postawą niekoniecznie często przyjmując Komunię Święta może sobie na nie zasłużyć?

2.Czy odprawienie, odmówienie sobie prywatnie nabożeństwa Drogi Krzyżowej z książeczki do modlitwy jest tak samo ważne jakby osoba uczestniczyła w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w Kościele, czy nie? Czy uczestnictwo w nabożeństwie Drogi Krzyżowej odprawione w Koćiele jest ważniejsze?
3.Czy osoba, która będąc tuż po spowiedzi 1, lub 2 dni opuściła modlitwę poranną i wieczorną 2 lub 3 razy choć wcześniej przeprosiła Boga w swoim sercu i żałowała, a potem przystąpiła do Komunii Świętej czy popełniła siętokradztwo? przyjmując Chrystusa niegodnie?
Serdeczne Bóg zapłać za udzielone odpowiedzi. Jeśli to możliwe to mogą byż na maila.

Odpowiedź:

1. Na niebo nie można zasłużyć. Zbawienie jest łaską... Ci, którzy często karmią się Ciałem Pańskim mają się o tyle lepiej, że przyjmowanie Komunii pomaga trwać blisko Boga. Ale Bóg nie jest ograniczony do Komunii. Może udzielać łask komu chce i jak chce. Także osobie, która kierując się skrupułami rzadko przystępuje do Komunii... Na pewno ktoś taki może zostać zbawiony.

Jak ze skrupułami walczyć... Rożna może być ich geneza. Generalna zasada jest taka, że trzeba zwierzyć Bożej łaskawości. Bo nie wolność od grzechu jest najważniejsza, ale nasza miłość. Bóg nie doszukuje się w człowieku winy, nie wymyśla jej na siłę, nie czepia się drobiazgów. Wiec i człowiek nie powinien. Trzeba starać się żyć dobrze, a drobne upadki zawsze polecać Bogu...

Skąd wiedzieć, ze drobne? Zaufać spowiednikowi. Nie wracać ciągle do tych samych spraw. Uwierzyć, że Bóg się człowiekiem cieszy, nawet jeśli nie jest doskonały. I nie myśli o nas z obrzydzeniem nawet wtedy, gdy trochę się pobrudzimy...

2. Za odprawienie drogi krzyżowej w kościele można zyskać odpust, za prywatne w domu nie. I to jedyna różnica. Pozostałe owoce tej modlitwy w domu i kościele sa zapewne porównywalne...

3. Nie jest grzechem ciężkim kilkakrotne nawet opuszczenie modlitwy. Nawet jesi się zdarzy kilka dni z rzędu...

Przy okazji... Jeden lub dwa dni... To są najwyżej 2 poranki, dwa wieczory, czyli 4. Mówisz o opuszczeniu modlitwy 2 lub 3 razy. Zobacz - to bez złośliwości - czy niebawem nie zacznie Ci się wydawać, że opuściłaś modlitwę więcej razy, niż to możliwe? Tak właśnie działają skrupuły. Prowadzą nas w absurd. Wiec odrzuć strach. A jeśli zapomnisz o modlitwie porannej, to pomódl się chwilę w ciągu dnia. Nie odrywając się od swoich zajęć. Np. modlitwę "Chwała Ojcu"...

J.