aga 04.09.2007 16:13

Przyznam że po przeczytaniu Biblii zaczynam wątpić w prawdy jakie naucza Kościół. Mianowicie na jakiej podstawie Kościół uważa seks przed ślubem za grzech? Odpowiadający napisał kiedyś że w Księdze Powtórzonego Prawa jest napisane, że nierząd w domu ojca był karany śmiercią. Z ciekawości przeczytałam trochę Stary Testament i się mocno zdziwiłam. Myślałam bowiem że chodzi tu o to że kobietę kara się jeśli zastanie się ją na współżyciu z kimś przed ślubem. Jednak z tego co zauważyłam chodzi tu o kamienowanie kobiety za to, że zataiła on swój brak dziewictwa przed przyszłym mężem. Natomiast sam seks przed ślubem nigdy nie był potępiany. Jeśli ojciec się zgadzał żeby kobieta wyszła za mąż za mężczyzne z którym współżyła to za niego wychodziła a jeśli nie to nie musiała. Przyznam się że trochę mnie to zszokowało bo wychodzi na to że Kościół nie ma żadnych sensownych argumentów żeby potępiać seks przed ślubem skoro nawet Biblia tego nie potępia

Odpowiedź:

Czyli odpowiadający manipuluje prawdą? To chciałaś napisać?

Odpowiedzi, w których przytaczałem ów fragment Starego Testamentu były odpowiedzią na pytanie, dlaczego w Nowym Testamencie wyraźnie nie potępiono współżycia przed ślubem; gdzie w Piśmie Świętym potępia się współżycie przed ślubem. Odpowiedź brzmiała: w czasach Jezusa narzeczeni nie chodzili ze sobą za rączkę po wiosce, ich rodzice nie kupowali im mieszkania na studia itd itp. Często przed ślubem ledwo się znali, a pobierali się ze sobą dzięki swatom. Współżycie przed ślubem było traktowane jako zło i nikt nie miał co do tego najmniejszych wątpliwości. Było to oczywiste w świetle obowiązującego prawa, które zezwalało utratę dziewictwa w domu ojca karać nawet śmiercią.

Pragnę też zwrócić uwagę, ze nigdzie w Starym Testamencie nie jest powiedziane, że współżycie przed ślubem jest dozwolone, a karze się tylko za zatajenie tego faktu.

A co napisano w Nowym Testamencie? Z przyczyn wyłuszczonych wyżej nie ma w nim mowy o współżyciu przed ślubem. Ale jest mowa o nierządzie. Można się zastanawiać, co przez to autorzy nowotestamentalni rozumieli, ale warto też zauważyć, że współżycie przed ślubem, z jednym drugim, trzecim kandydatem na męża niewiele się od nierządu różni.

Co czytamy? 1 Kor 6, 15-20

Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem - jak jest powiedziane - dwoje jednym ciałem. Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

Ga 5, 19-21

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.


Ef 5, 3-5

O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga.

J.