gabi 12.11.2003 08:59

8 listopada było pytanie o to, czy zwierzęta mają duszę. Odpwiedz była wymijajaca - tak uwazam - Gdyby zwierzeta miały duszę musiałyby miec i rozum i świadomość w znaczeniu ludzkim, po to by dążyć do zabwiania swoich dusz. są stworzone pzrez Boga jako pomoc i zywność dla człowieka i duszy nie mają. Coraz wiecej ludzi zaczyna lepiej traktowac zwierzęta niz ludzi, daltego uwazam,iż taka, nijaka odpowiedz na bardzo konkretnie postawione pytanie jest nie w porządku i niebezpieczna. Przepraszam za ostrość wypowiedzi, życzę sz.B.

Odpowiedź:

Polemika nie sprzyja roztropnym odpowiedziom. Rzeczywiście, dziś wielu ludzi więcej dobra i ciepła chciałoby okazywać zwierzętom niż ludziom. Na pewno nie jest to postawa właściwa. Z drugiej strony głęboką niegdyś więź ze zwierzętami, także przez nas hodowanymi, zastąpiliśmy produkcją. Przecież jeszcze nie tak dawno hodujący świnie lubił te zwierzęta, nie mówiąc już o specyficznej więzi, jaka niejedną rodzinę łączyła z krową – żywicielką czy pracującym na polu koniem. Na pewno wyzbycie się tych postaw nie przyczyniło się do wzrostu humanizacji świata. Wydaje się, że w relacjach ze zwierzętami należy unikać skrajności: z jednej strony stawiania ich ponad ludzi, z drugiej traktowania jakby były nieczułymi przedmiotami...

Bardzo pięknie o relacji człowieka do zwierząt napisał niegdyś o. Jacek Salij. Kliknij TUTAJ


Święty Paweł w liście do Rzymian napisał, że stworzenie wespół z człowiekiem ma być niegdyś wyzwolone z niewoli zepsucia. Czytamy tam:
„Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia (...)” (Rz 8, 19-22).
I właściwie niewiele więcej o owym odkupieniu świata na podstawie Bożego Objawienia możemy powiedzieć. Dogmatyczne orzeczenia Kościoła nie rozwijają tego tematu koncentrując się – co zrozumiałe – na człowieku, jego duszy, jego nieśmiertelności. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zagadnienie to omijane jest celowo. Dziś różni teologowie przychylają się raczej ku twierdzeniu, że zwierzęta umierają bezpowrotnie. Nie wydaje się jednak, by można było tą kwestię ostatecznie rozstrzygnąć. Zbyt mało mamy bowiem danych z Objawienia, by rozsądnie się na ten temat wypowiadać. Dlatego odpowiedź na pytanie z 8 XI była "wymijająca"...

Dla zilustrowania ostrożności owych wypowiedzi teologów możesz zajrzeć TUTAJ

J.