Nastolatek 18.10.2009 00:28

Szczęść Boże!
Piszę, ponieważ od jakiegoś czasu mam pewnego rodzaju problem, dotyczy on wiary. Jestem katolikiem i od około dwóch, lub trzech lat zacząłem dostrzegać sens w nauczaniach kapłanów podczas mszy św. Generalnie wszystko było dobrze, jednak od około kilku miesięcy zacząłem kierować moją uwagę na jeden z kościołów w moim mieście, będący odłamem chrześcijaństwa. Zdarzyło się to, kiedy po prostu przechodziłem koło niego, będąc akurat w pobliżu. Jednak później zacząłem się coraz bardziej interesować tym wyznaniem, mam tu na myśli czytanie jakiś rzeczy na ten temat itp. Jednak w głębi serca czułem, że jestem katolikiem. Natomiast z upływem czasu zacząłem miewać pewnego rodzaju huśtawki uczuć. Często czułem, że jestem katolikiem, lecz czasami zdarzało, się, że chciałem iść do tego kościoła. Przez jakiś czas aż do chwili obecnej czuję jakby ta parafia kusiła mnie. Kiedyś zastanawiałem się nad tym co to może być i doszedłem do wniosku, że szatan może mnie kusić po to, abym popełnił jeden z najcięższych grzechów przeciwko Panu Bogu. Może to wydać się dziwne, ale generalnie ten odłam nie przemawia do mnie swoimi zasadami, natomiast mam wrażenie jakby sama parafia interesowała mnie bardziej niż to wyznanie. Wiem co jest dla mnie dobre i wiem, że przecież nie zmienię wiary, natomiast chciałbym coś zrobić, żeby przestać sobie zaprzątać głowę tym kościołem, bo czasem to staje się już strasznie dziwne dla mnie. Nie wiem co robić. Czy tracę więź z Panem Bogiem?
Czekam na odpowiedź i pozdrawiam!

Odpowiedź:

Być może fascynuje Cię inność owej wspólnoty. Spotkania tam mają dla Ciebie posmak zakazanego owocu. Co zrobić? Jak sobie uświadomisz dlaczego Cię ta ciągnie, łatwiej będzie pokusę odrzucić...

J.