Grzegorz 21.10.2006 00:42

Nawiązując do juz poruszanego tutaj problemu : skoro dobre uczynki względem Boga i bliźniego nie mają znaczenia i sensu, kiedy człowiek jest w stanie grzechu ciężkiego, to w sumie jest to niejako zachęta, aby nie starac sie o nic dobrego....No bo jesli mam 1 grzech ciężki na sumieniu, to juz jakby nie ma znaczenia czy postępuje dobrze, bo i tak to wszystko jest na nic.
A przeciez mówi się, zeby nie przydawac grzechu do grzechu? To może jednak jest sens po popełnbieniu jednego ciężkiego grzechu nie dodawac do niego następnego, może warto zawsze czynić dobro, a nie zło?Jak pan myśli, panie J.?

Odpowiedź:

Kiedy człowiek idzie do spowiedzi wartość tych dobrych czynów jakby na nowo odżywa. Warto więc zawsze czynić dobrze.

J.