Gedeon 17.10.2006 21:01

W 2 klasie podstawówki zaistniała pewna głupia dla mnie teraz sytuacja.. Otóż, gdy kupowałem w sklepiku szkolnym coś do jedzenia, to dziewczyny, które sprzedawały wydały mi więcej pieniędzy niż im dałem.. Nie przyznałem im się do tego, ale w klasie zaraz powiedziałem to wszystkim i usłyszała o tym też moja wychowawczyni, która była w sali.. Popatrzała się na mnie dziwnym wzrokiem, ale nie kazała mi iść oddać – w ogóle nic nie powiedziała (chodziło to o jakieś 2 zł).. Więc w sumie pomyślałem, że nie było nic w tym złego, jeśli Pani nie krzyczała no a w końcu to też wina dziewczyn, że nie umieją liczyć.. Teraz troszkę mnie to dręczy.. Czy mogę o tym spokojnie zapomnieć?

Odpowiedź:

Oddaj te dwa złote. Przecież jak się sprzedawca pomylił na swoją niekorzyć, to poniesie stratę...

J.