Dorota C. 28.03.2006 10:16
Szczęść Boże! Jestem osobą wierzącą i praktykującą. W czerwcu tego roku wychodzę za mąż. Mam w związku z tym pytanie; otóż ksiądz proboszcz w mojej parafi nie uznał naszych nauk przedmałżeńskich. Dodam że na nauki uczęszczałam jeszcze na studiach (tj. w 2001 r.). Konferencje przedmałżeńskie prowadził ksiądz dr. z KUL-u i zapewniał, że nauki te ważne są bezterminowo. I tu moje pytanie, ile ważne są takie nauki (proszę o podanie konkretnego przepisu, który to reguluje).
Z góry dziekuje za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie!