Chiałbym się sprostować 07.11.2021 17:11

Kiedyś zapytałem o to czy można oszukiwać innych ludzi w grach i dostałem "odpowiedź" że jestem bezmózgiem, który nie umie odróżnić świata gier od realnego i że marnuje czas panu J.

To mianowicie nie chodziło mi o to że takie oszukiwanie w grach online jest równoznaczne do tego w rzeczywistości, tylko czy oszustwo i kłamstwo w nierealnym świecie lub zabawach zalicza się pod grzech. Spytałem się o to no bo jednak np. wywoływanie duchów dla zabawy jest złe co prawda nie tak samo jak na serio, ale jednak jest grzechem. Dlatego nurtowało mnie to czy takie oszustwo kogoś dla zabawy jest złe? Jakby nie było to nadal oszustwo.

Drugie pytanie to przyznam się że w sumie to ja zrąbałem bo jestem beznadziejny z pisania. Chodziło mi bardziej o to czy podchodząc właśnie że nawet oszukiwanie drugiej osoby (jakby nie było to się nie oszukuje drugiej postaci tylko człowieka co nią gra) w grach jest złe, to tym bardziej prawdziwi szpiedzy są grzesznikami. Bardzo mnie ten temat nurtuje ponieważ właśnie szpiegostwo w trakcie nie tylko wojen ale i też pokoju jest niesamowicie ważną sprawą, który może uchronić nie tylko kraj ale i czasami świat przed katastrofą. Ale według Kościoła chyba nie ma takiego terminu jak zło konieczne, no chyba że jedynie w akcie samoobrony. Więc mnie zastawiało: czy prawdziwe szpiegostwo jest dobre?

PS. Tak wiem że to moja wina z tym pytaniem i że może panu J. słabo płacą za te odpowiadanie, ale to nie oznacza że mnie można tak obrażać. Ja nie chciałem pana J. obrazić ani wyśmiać tylko dostać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie

Odpowiedź:

Przepraszam. Ale wydawało mi się oczywistym, że skoro bawimy się w oszukiwanie, jak np jest w niektórych grach karcianych, to trudno mówić o tym, by takie kłamstwo miało kogoś krzywdzić.

Co do drugiego pytania, zawód szpieg.... Trudno tu o jakąś generalną ocenę. Będzie ona zależała od tego, co taki szpieg konkretnie robi, jakimi posługuje się metodami itd. Przecież nie możemy powiedzieć, ze moralnym byłoby np. zabicie kogoś czy zdobywanie informacji przez nawiązanie gorącego romansu. W niektórych sytuacjach może też chodzić o sprawy związane z VII przykazaniem "nie kradnij". O VIII przykazaniu już nawet nie mówiąc. Trudno więc o jednoznaczną ocenę.

J