Gość 15.09.2018 15:35

Chciałam zapytać o rozeznawanie woli Bożej, zwłaszcza, jeśli chodzi o Stary Testament. Rozumiem, że mamy wolną wolę i Bóg tak naprawdę nie będzie nas do niczego przymuszał, choć i tak wie i zna naszą przyszłość, co my wybierzemy...

Ale nie rozumiem jednego. Czy Matka Boża-Która została uchroniona od grzechu pierworodnego, miała także wybór, by powiedzieć 'nie'? I to też było by dla Niej dobrze, bez jakiś negatywnych konsekwencji?

Czy Aniołowie mają wolną wolę?

I na końcu chcę spytać na ile Bóg ingeruje i tak naprawdę pozwala nam w wolności podejmować decyzje, rozeznawać powołanie. Mam tutaj na myśli szczególnie przypadek np. Mojżesz, Jonasza, Izajasza czy innych proroków, albo chociażby św. Pawła Apostoła. Gdy się czyta ich historię, to pisze, że Bóg wybrał ich do szczególnej misji, i choć oni wielokrotnie opierali się temu i być może chcieli odpuścić, to jednak Bóg chciał, aby w konkretny sposób wypełnili swoją misję, według planu Bożego, a nie bardziej ludzkiego.

A jak było ze świętymi, gdy na przykład dziewczyna chciała od początku iść do zakonu, ale że małżeństwo było zaaranżowane, to tak naprawdę nie miała wyboru i choć została wspaniałą żoną i przyczyniła się do nawrócenia całej swojej rodziny, to jednak albo to marzenie zakonne mogła spełnić dopiero w bardziej dojrzałym wieku, albo w ogóle nie...

A co z osobami, które chciałyby być np. w zakonie, albo wykonując po prostu taką a nie inną posługę, czy nawet zawód, ale predyspozycje, zdrowie itd im nie pozwala, i czują się wtedy sfrustrowani i nie do końca pogodzeni z losem...

Nie bardzo rozumiem tutaj elementów naszej wolnej woli i rzeczywistego wyboru, a działania Bożego.

Pozdrawiam.

Odpowiedź:

Może najpierw o wolności i rozpoznawaniu powołania...  Zacząłbym tak, że wolność człowieka nigdy nie jest zawieszona w próżni; jej kontekstem zawsze są różnorakie życiowe okoliczności. Ot, mam rodziców jakich mam, chodzę do szkoły z takimi a nie innymi ludźmi, mam takich nauczycieli, katechetów, tacy a nie inni kapłani pracują w mojej parafii. Nie ode mnie też zależy, czy zachorowałem na zapalenie oskrzeli i w związku z tym parę dni zamiast w szkole spędziłem z gorączką w łóżku. Nie ode mnie zależy, że w mieście w którym mieszkam zdarzył się wypadek, w którym zginęła młoda dziewczyna; koleżanka mojej znajomej. Nie mam na to wpływu prawda? A każda taka okoliczność, każde wydarzenie może mieć wpływ na moje wybory...

Życie człowieka - czy sobie z tego zdajemy sprawę czy nie - jest dialogiem z Bogiem: Bóg przez różnorakie okoliczności stawia przed nami takie czy inne wyzwania, a człowiek.. No właśnie, bywa z tym różnie. Podejmuje je albo ich nie podejmuje. Ot, gdy zaczyna chorować jego babcia podejmuje opiekę nad nią albo nie. Ale czasem po prostu musi. Jak na przykład przyjąć fakt, ze zapadł na nieuleczalną chorobę...

W tym kontekście widziałbym też ludzkie powołanie. Okoliczności mojego życia, moje zachwyty, moje osobiste przemyślenia skłaniają mnie ku przekonaniu, że dobrze byłoby np. pójść do zakonu. Dlatego rozmyślam, czy to jest Boże powołanie czy tylko tak mi się wydaje. Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Dlatego człowiek sprawdza, czy to prawdziwe powołanie czy złudzenie. A sensowna weryfikacja polega niekoniecznie na ciągłym zadawaniu Bogu tego samego pytania, ale na sprawdzeniu, czy się do realizacji tego powołania nadaję. Ot, czy dam radę - jeśli takie stawiane jest mi wymaganie - skończyć studia teologiczne, konieczne by zostać księdzem. Albo czy dam radę żyć w czystości. Do tego dochodzi cale mnóstwo drobiazgów... Ot na przykład, gdybym miał silną alergię na wino, nie bardzo mógłbym odprawiać Mszę, prawda?  Czasem okoliczności wskazują, że choć mi się wydaje, że mam powołanie, to zwyczajnie go nie mam. I tyle...

Pozostałe pytania...

1. Czy Maryja mogła powiedzieć, że nie chce być wolna od grzechu pierworodnego... Podejrzewam, że nie. Z tej prostej przyczyny, że pewnie o istnieniu grzechu pierworodnego jako takiego nie słyszała, choć na pewno wiedziała, że przez grzech Adama i Ewy doświadczamy na ziemi różnorakich nieszczęść i słabości...

2. Aniołowie mają wolną wolę. Wynika to choćby z naszego przekonania, że demony są upadłymi aniołami, że "nie" powiedział Bogu szatan...

 

 

 

 

 

 

ie wydarzenie