Paweł 14.03.2016 17:11

Szczęść Boże,
1.Wyznajemy wiarę w Syna Bożego, który "z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami". Jak w takim razie można nazywać Maryję "Matką Bożą"? Może właściwiej byłoby "Boża Rodzicielka"?
2.Czemu Piotr w Dziejach Apostolskich mówi, że "Bóg namaścił" Jezusa, "Bóg był z nim" oraz że "Bóg go wskrzesił"? Tak jakby Jezus nie był Bogiem.

Odpowiedź:

1. Wyjaśniał to już Sobór Efeski z V wieku. Skoro Jezus to jedna osoba o dwóch naturach, boskiej i ludzkiej, to można o tej jednej osobie mówić jak o Bogu i jak o człowieku. Tym samym także jego matkę nazywać Matką Boga. Można więc mówić, że Syn Boży spał, że Syn Boży jadł, że Syn Boży cierpiał , ale i że Syn Człowieczy uzdrawiał, odpuszczał grzechy, wskrzeszał umarłych itd. To jedna osoba - prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek... Zrodzony przed wiekami z Ojca, dwa tysiące lat temu zrodzony przez Maryję jako człowiek...

2. W wyjaśnieniach dotyczących dogmatu trynitarnego czytamy, że wszystko w Bogu jest jednym, jeśli nie zachodzi przeciwstawność relacji. Tu częściową z tym właśnie mamy do czynienia. Ojciec posyła Syna, Syn jest posłany. Namaszczenie to właśnie obrazowe nazwanie togo udzielenia misji. Podobnie z "Bóg był z Nim". No Ojciec jest z Synem, wielokrotnie takie stwierdzenia w Piśmie z ust samego Jezusa słyszymy. A co do wskrzeszenia mocą Ojca czy własną... No właśnie nie ma to większego znaczenia czy było tak czy tak, bo przecież Jezus i jako Bóg i jako człowiek nie przestał nigdy istnieć. Jego bóstwo i ludzka dusza ani na chwilę nie straciły istnienia. Więc czy powiemy, ze to Bóg wskrzesił Jezusa, czy ze powstał swoją, Bożą mocą, nie ma znaczenia...

J.