Gość7 07.01.2023 15:11

Szczęść Boże. Piszę, bo już nie wiem co się ze mną dzieje. Czuję, jakby moja wiara z każdym dniem była coraz słabsza. Dużo w tym namieszały moje wątpliwości i skrupuły, z którymi mam problem aby sobie poradzić. A ostatnio moje wątpliwości dosięgły Pismo Święte i Pana Jezusa, czyli coś, na czym się opierałem, pomimo wątpliwości. Stąd moje pytanie, może głupie i infantylne, ale skąd mam wiedzieć, że Pismo Święte nie zostało po prostu przez kogoś wymyślone aby zwodzić i zarabiać na ludziach oraz skąd mam wiedzieć, że jest Ono prawdziwe, że jest to zbiór autentycznych wydarzeń a nie zbiór wymysłów np. Apostołów aby sobie zarobić? Tak samo skąd mam wiedzieć, że Jezus jest tym prawdziwym Mesjaszem, że On jest prawdziwy, a że również nie został sobie przez kogoś wymyślony do swoich interesów? Po prostu skąd mam wiedzieć, że to wszystko to prawda? Bardzo proszę o w miarę możliwości o rozbudowane odpowiedzi, albo o polecenie jakiś książek czy linków. Aż mi wstyd, że zadaje takie pytania. Ale bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam

Odpowiedź:

Kiedyś już o ty pisałem... W drugiej części TEGO ARTYKUŁU. Może jednak parę słów dopiszę...

Rozumiem, że chodzi tylko o Nowy Testament, prawda? Bo to on jest kluczem naszej wiary.... W każdym razie... Z paru powodów mało prawdopodobne, by ci, którzy uczyli o Jezusie, Apostołowie, wszystko to sobie dla zysku wymyślili. Dlaczego?

Po pierwsze to nie byli jacyś mędrcy, ale prości ludzie. Czterech rybaków, jeden celnik.. Zawodów reszty nie znamy. Mieli by to wymyślić? Gdyby tak było raczej nie pisaliby o tym, jak niepojętnymi uczniami Mistrza byli. Nie pisaliby jak dwóch z nich chciało sobie przez matkę załatwić w niebie lepsze miejsce od innych (synowie Zebedeusza, Jakub i Jan), nie pisaliby jak w godzinie męki wszyscy prócz Jana Jezusa opuścili, jak jeden z nich, Judasz Go zdradził, a inny, Piotr się go zaparł. Nie pisaliby o swoim powątpiewaniu, o swojej małości i o swojej nie wierze, gdy już zmartwychwstał. 

Po drugie trzeba zauważyć, że wszyscy oni, z wyjątkiem Jana, ponieśli za to co wierzyli męczeńską śmierć. Człowiek dałby się zabić za wymyślone przez siebie kłamstwa?

Po trzecie, w czasach gdy żyli, żyli też świadkowie wydarzeń związanych z Jezusem. Charakterystyczne, że choć żydowski Talmud jest do Jezusa bardzo negatywnie nastawiony, nigdy nie stawa zarzutu, że Jezus został wymyślony i nigdy nie istniał. Owszem, dla jego twórców istniał, ale inaczej na Jezusa patrzyli. Był dla nich zwodzicielem. Ale nie kimś wymyślonym... Podobnie zresztą o Jezusie wzmiankują pisarze rzymscy... Wzmiankują, to znaczy piszą o chrześcijanach, że początek im dał jakiś tam Jezus. W ich czasach nikt nie uważał, ze to wymysł. Uważali, że to jakieś religijne oszustwo, ale nie to, że Jezus został zupełnie wymyślony. Jego istnienie jest faktem.

A czy nie było tak, że to apostołów ktoś oszukał?

Po pierwsze kto. Kto, skoro to oni byli najbliższymi uczniami Jezusa?

Po drugie, mówili, że Go widzieli zmartwychwstałego. Nie dowierzali sami temu, ale widzieli. Oszukano ich? Zbiorowa halucynacja?

Po trzecie, nie było jednak halucynacją, że doświadczali w sobie nadzwyczajnych mocy. Byli prostymi ludźmi. Mniejsza o to, ze nagle odwaznie zaczęli głosić Jezusa. Ważniejsze, że nagle potrafili np, uzdrawiać, wypędzać złe duchy, a nawet wskrzeszać (Piotr i Paweł). Skąd to się wzięło? Widać Jezus faktycznie był tym, za którego się podawał. W tej kwestii nikt ich oszukać nie był w stanie...

J.

 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg