pIOTR 11.05.2026 11:30
Pytanie o pierwszą nowennę pompejańską
Witam. Mam już 30 lat. Ostatnie 10 lat to były lata marazmu. Zacząłem się nawracać, ale ledwo zacząłem a już wpadałem w grzechy ciężkie, w których trwałem długi czas. Potem spowiedź, trochę czasu bez grzechu a potem od początku i tak w kółko.
Ostatnio się wyspowiadałem z mocnym postanowieniem poprawy i opanował mnie smutek a wręcz rozpacz, że jeszcze sobie nie ułożyłem życia, że nie mam dziewczyny, że siedzę w najzwyklejszej pracy itd. Raz obudziłem się o drugiej w nocy i natychmiast popadłem w rozpacz, bo przyszedł mi do głowy kolega z pracy, który już ma dom, żonę, rodzinę a ja nie. Pomodliłem się krótko i zasnąłem. Przez ten czas modliłem się różańcem, w pracy odmawiałem jedną lub dwie koronki do miłosierdzia, np za ludzi w pracy. Pocieszenie otrzymałem na sobotniej mszy świętej i ten stan prawie całkowicie się skończył. Jednak nadal czuję takie ponaglenie, taki mus żeby coś robić, gdzieś być.
I tutaj pojawia się nowenna pompejańska. Nigdy jej nie odmawiałem, ale słyszałem o wielu świadectwach za jej pomocą. Chciałem zapytać was za co powinienem odmówić pierwszą nowennę? Za prawdziwe nawrócenie? Za ruszenie się w powołaniu do czegokolwiek bym nie został powołany? Proszę was o pomoc.
Warto chyba przypomnieć, że żadna modlitwa nie jest magicznym zaklęciem, które da nam to, czego oczekujemy. Ale oczywiście można odmawiać Nowennę Pompejańską w dowolnej, dobrej intencji. Jaką można w Pana sytuacji zaproponować? Może o uporządkowanie spraw życiowych? Albo o odnalezienie swojego życiowego powołania? Chyba jakoś tak...
J.