Gość 10.05.2026 14:00
Czy opowiadanie żartów z jakiegoś grzechu,np aborcji, czy zdrady jest grzechem?
Nie potrafię odpowiedzieć na tak ogólnie postawione pytanie. Bo różne mogą być żarty. Generalnie żartowanie z poważnych spraw jest chyba niestosowne. Czy jest grzechem... Przytoczmy fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego dotyczący rozróżniania czynów dobrych i złych. Bo grzechem może być tylko to, co jest złe... Czytamy tam:
1755 Czyn moralnie dobry zakłada jednocześnie dobro przedmiotu, celu i okoliczności. Zły cel niszczy działanie, chociaż jego przedmiot byłby sam w sobie dobry (jak modlitwa i post "po to, by ludzie widzieli").
Wybrany przedmiot już sam może uczynić złym całość działania. Istnieją konkretne zachowania, jak nierząd, których wybór jest zawsze błędny, ponieważ pociąga za sobą nieuporządkowanie woli, to znaczy zło moralne.
1756 Błędna jest więc ocena moralności czynów ludzkich, biorąca pod uwagę tylko intencję, która je inspiruje, lub okoliczności (środowisko, presja społeczna, przymus lub konieczność działania itd.) stanowiące ich tło. Istnieją czyny, które z siebie i w sobie, niezależnie od okoliczności i intencji, są zawsze bezwzględnie niedozwolone ze względu na ich przedmiot, jak bluźnierstwo i krzywoprzysięstwo, zabójstwo i cudzołóstwo. Niedopuszczalne jest czynienie zła, by wynikło z niego dobro.
Przedmiot, cel, okoliczność... Czyli co się konkretnie robi, jaki jest tego cel. Okoliczności - to już różne...
J.