Szymon94 07.05.2026 17:02
Niech, będzie pochwalony Jezus Chrystus,
od Wielkiego Czwartku na Messengerze dostaje zaproszenia na spotkania on-line, słuchania kazań, spotkania modlitewne z możliwością wybrania godziny. Te zaproszenia są poprzedzone słowami, pytaniem, czy jestem gotowy przyjąć zbawienie od Pana Jezusa?. Raz albo dwa razy ta osoba przytoczyła słowa z Ewangelii. W tych zaproszeniach padły słowa o niemarnowaniu czasu, a przeznaczeniu go na szukanie prawdziwej drogi do zbawienia. Gdy zapytałem tą Panią, czy jest w Oazie, albo Ruchu Światło-Życie, czy innej organizacji - nie dostałem odpowiedzi, a krótko później dostałem kolejne zaproszenie.
Dziwne jest to, że piszę do mnie osoba, która nie jest moją znajomą.
Przytoczę kilka takich wiadomości - zaproszeń:
(...)
Nie reaguje na wiadomości, jedynie na początku pytałem, czy to są spotkania on-line, a raz zgodziłem się na konkretną godzinę modlitwy, jak wtedy rozumiałem,w mojej intencji. Sądząc, że to jest modlitwa w ciszy, w swoich domach.
Jak rozumieć te zaproszenia? Nie reagowałem na nie, bo nie chciałbym dostać się na przykład do sekty.
Pozdrawiam,
Szymon
Trudno odpowiedzieć kim jest osoba, która Cię do tej modlitwy zaprasza. Sądząc z tematów tych kazań, których słuchania proponuje, to jest z jakieś grupy ewangelikalnej, być może Adwentystów czy kogoś podobnego, może Świadków Jehowy (nie wiem jakie tematy dziś proponują na początku rozmowy) ale niewykluczone że i katoliczka... Może to taki sposób na rozbudzanie w kimś pobożności. Nie wiem. Ale mnie osobiście takie zachowania odstręczają. Słuchać kazania? Owszem, OK. Ale modlitwa przez internet? Mogę się modlić sam, mogę się modlić we wspólnocie, ale wspólna modlitwa jakiejś grupy w internecie, i to jeszcze osób nie znających się, to dla mnie dość dziwne. Bo na czym niby polega taka modlitwa? Włączycie kamerki i będziecie mówić jeden przez drugiego? Będziecie pisać modlitwy na jakimś czacie? To jakieś dziwactwo. Modlitwa to przecież spotkanie z Bogiem, nie z ekranem komputera czy smartfona...
J.