Gość157 07.05.2026 12:40
Mam chyba obsesje na punkcie waznosci spowiedzi.. skrupuly zabieraja duza czesc mojego zycia..
(...)
Pozdrawiam i Bóg zapłac za odpowiedz.
W moim odczuciu to nie niepotrzebna obsesja, ale słuszne wyrzuty sumienia. Spowiednik pewnie uznał, że dostosujesz się do jego rady i że to "nie chcę zrezygnować" jest postawą którą zmienisz pod wpływem okazanego Ci przez Pana Boga miłosierdzia. Ale skoro faktycznie nie chcesz rezygnować z grzechu i ciągle się na niego narażasz, faktycznie coś jest nie tak... Wyjaśnij tę sprawę przy następnej spowiedzi. I nie zwlekaj z nią.
J.