Gość 31.03.2026 17:37

Szczęść Boże. Bardzo proszę o ukrycie pytań.

Mam trzy pytania odnośnie spowiedzi świętej.

1. Swojego czasu doświadczałam bardzo trudnych snów pełnych pokus. Jestem w małżeństwie, był to okres wymagający dla naszego małżeństwa, sny były natury seksualnej. Z tego co wiem, to sny nie są grzechami. Co z przypadkiem gdy po którymś z tych snów był jednorazowy epizod masturbacji? Już po obudzeniu, choć nadal trochę w marazmie sennym. Ciężko to wytłumaczyć, pierwszy raz w życiu mam taką sytuację. Jest to bardzo dla mnie wstydliwe, nie dzieliłam się tym z mężem. Bardzo jest to też wstydliwe w kontekście spowiedzi, pytanie jak to przedstawić?

2. Kwestia przypomnienia/zdania sobie sprawy, że coś było grzechem. Przed spowiedzią generalną kilka lat temu stosowałam praktyki New Age (horoskopy, planety, joga, medytacja itp.). Nie pamiętam czy wtedy dokładnie to wytłumaczyłam i powiedziałam na spowiedzi. Mam gdzieś notatki z tej spowiedzi, ale nie chcę do nich wracać - słyszałam, że też nie powinno się za bardzo wracać szczegółowo do notatek. Przy kolejnych spowiedziach nigdy nie pamiętałam żeby o tym mówić, w zasadzie nawet nie przychodziło mi to do głowy, choć sporadycznie po spowiedzi generalnej miałam styczność jeszcze np. z jogą. Czy przy okazji kolejnej spowiedzi mówić o tym? Wydaje mi się to już bardzo odległym grzechem w czasie, ale nie jestem pewna co z tym zrobić.

3. Może to głupie pytanie, ale czy wzięcie z hotelu rzeczy, które są udostępnione gościom i wymieniane na nowe po zwolnieniu pokoju (np. torba reklamowa której) to kradzież? Nie byłam pewna czy wolno na 100% to brać choć wiem, że goście mówili że jest to normalnie do zabrania. Obawiam się wymieniać takie pozornie "błahe" na spowiedzi, ale mam bardzo skrupulatne sumienie i takie drobnostki mnie męczą.

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i radę w tych kwestiach. Bardzo chcę iść do spowiedzi lecz trzyma mnie wstyd i poczucie lęku przed tymi kwestiami.

Odpowiedź:

1. Nie potrafię ocenić, na ile było to czyn świadomy, a na ile związany z nie do końca przebudzeniem się. Na spowiedzi można po prostu powiedzieć o masturbacji. Krótko. 

2. "Niezbyt dokładnie" nie znaczy, że wyznania wcale nie było. A że nie było intencji zatajenia, tylko teraz są wątpliwości, czy dość dokładnie to Pani wyznała, to trudno mówić o potrzebie wracania do tej sprawy. Sam "kontakt z jogą" trudno uznać za grzeszny.. Ot, mnie też wyświetlają się czasem reklamy zachęcające do jej uprawiania. Czy to grzech? W ogóle, jeśli ktoś się po prostu gimnastykuje i nie przyjmuje duchowej otoczki związanej z joga, to trudno mówić o jakimkolwiek grzechu. Tak bym to widział...

3. To nie kradzież. Skoro te rzeczy są dla gości, a gdy nie skorzystają, to są wyrzucane, to nie jest to kradzież. 

J.

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg