Gość 30.03.2026 17:09

Witam, działam jako harcerka.
W ZHP.
Czy mam grzech, jeżeli nie żyje skromnie jakoś specjalnie? Bo harcerze nie kojarzą się kimś bogatym.
Ale z drugiej stronie w prawie harcerskim nie ma punktu, że harcerz ma być ubogi, bo to nie zakon. Tylko oszczędny.
I po drugie nie mam jakoś wiele pieniędzy jako studentka.
I jeszcze to. Czy to coś złego, że harcerz lubi niezdrowe jedzenie i współczesne jedzenie? Nasi harcerze raz jedli frytki, bez mundurów oczywiście. Na chłopski rozum mi się wydaje, że nie. Jak słyszymy harcerz, to pokazuje chłopiec lub dziewczynka żywiąca się korzonkami, samowystarczalny. Tak jak mówiłam nie wydaje mi się żeby Bóg się gniewał o to.
Oni tylko alkoholu nie mogą czy papierosów.
Ale to dla mnie nie problem, bo nie stosuję takowych.

Odpowiedź:

Skromne życie z racji przynależności do takiej czy innej organizacji to nie problem moralny. Może nim być, niezależnie od takiej przynależności, rozrzutność, skąpstwo, wyzysk i inne, temu podobne. Ale to niezależnie od tego, czy się do jakiejś organizacji należy czy nie. 

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg