Gość 26.03.2026 16:31

Witam, mam prośbę o rade co zrobic w mojej sytuacji. Jestem nastolatka i przez to ze moja świadomość zwiększa sie z dnia na dzien, to czesto stresuje sie tym co robilam w przeszlosci. Zdarzało mi sie klikać przeróżne rzeczy, nawet bardzo zle w internecie,oglądać, pobierać, pewnie z niezdrowej ciekawosci. Ze stresu myli mi sie co faktycznie moglam zrobic, a co jest tylko domysłem. Denerwuję sie ze moze udostepnilam czyjes bardzo prywatne zdjecia albo udostepnilam jakies zle rzeczy do internetu itd. Czy grzechem bedzie jesli zostawie to zeby ograniczyć sobie stres i rozpamiętywanie przeszlosci stwierdzę, ze jesli pojawi sie jakis klopot(male ryzyko) bo kiedys okaże sie, ze cos zamiescilam to wtedy bede sie martwic, a na razie to zignoruje? Nie wiem na ile te scenariusze ktore tworzy moja głowa sa realne i juz mam dosc ciaglego zastanawiania sie nad tym.

Odpowiedź:

Spowiedź - to najlepsze wyjście. Powiedz o tym problemie w spowiedzi. Wtedy grzech będzie wybaczony. A naprawiać ewentualne zło będziesz faktycznie mogła, kiedy coś konkretnego się przypomni. Bez lęku, pośpiechu poczucia jakiejś wielkiej winy...

Zresztą najpewniej nie ma powodu, by się sprawa bardzo przejmować. Tak, jeśli zrobiło się coś bardzo złego. Udostępnienie prywatnego zdjęcia niekoniecznie jest zaraz wielką winą. Zależy co na tym zdjęciu było, jest powód, żeby mieć pretensje. No bo jeśli to zdjęcie z wycieczki szkolnej, gdzie stoicie i pozujecie np przed jakimś pomnikiem,  to naprawdę nie ma powodu, by się zamartwiać. A co do udostępniania "złych rzeczy" z internetu, to też zależy, o co konkretnie chodzi. Drobiazgi, owszem, też są ważne, ale jak człowiek szuka dobra, to nie powinien się takimi sprawami z przeszłości zadręczać...

J.  

 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg