Gość 23.03.2026 21:21

Przychodzę z głupią sprawą. Czuję, że mam grzech, a chce go uniknąć. Chodzi o to, że się nie ucieszyłam się że związku mojej znajomej, nie pogratulowałam ni nic w tym stylu. Bo nie zamierzam udawać. Ta znajoma to moja przyjaciółka. Gdzie zaczyna się grzech? Bo tak naprawdę to pragnę, żeby ten związek się skończyl, tak jak i poprzednie.

(...)

Odpowiedź:

Przepraszam, nie potrafię Pani pomóc. Z problemem chyba lepiej zwrócić się do psychologa. Gdzie zaczyna się grzech? Tam, gdzie zaczyna się jakieś zło. Uczucia jako takie grzechem nie są. Mogą nim być słowa, czyny, zaniedbania, do których dochodzi pod wpływem negatywnych emocji.

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg