Palinka 23.03.2026 07:24

Witam serdecznie, zmagam się z czymś nieokreślonym ostatnio.
Jestem przywiązana do harcerstwa, skautingu. I od miesiąca nie mamy zbiórek, a ja się wstydzę zapytać co i jak, bo jestem introwertykiem. A nie przypominam sobie by taka przerwa była. Mam nadzieję, że odpowiadającemu ten termin jest znany.Chodzi o to, że mam trudności z otwarciem się i jestem przyzwyczajona, iż inni się odzywali za mnie na tamtej grupie, ktoś mnie "podsadzał". Tak bardzo potrzebuję zbiórki, że tracę aż kontrolę nad emocjami. A w życiu pierwsza ręki nie wyciągnę. Płaczę, popadam w "doły", zdarza się, że nie chce jeść, schudłam trochę.

Na co dzień jestem człowiekiem spokojnym, ale wczoraj wybuchłam, bo jakaś wzmianka o harcerstwie była. W sklepie dwie młode harcerki stały, to zrezygnowałam z zakupów, przypominały mi o moim bólu, boję się co będzie jak kolejny raz zobaczę jakiegoś harcerza na mieście czy grupę, że może ucieknę gwałtownie, powiem coś niemiłego. Widać jakiego bożka zrobiłam z harcerstwa.

Rodzice aż się zaniepokoili. Każdy kiedyś w końcu wybuchnie, jak trzyma w sobie zbędny bagaż, a jako introwertyk również trudno mi tak "kawę na ławę".
Introwertycy mają chyba tak, że po prostu niełatwo im rozmawiać o trudnych sprawach, a o tych prozaicznych to mniej.

Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwiam mojego wybuchu, żałuję że tak zrobiłam, myślę że to kwestia tłumienia w sobie negatywnych emocji.
A mam 22 lata, martwię się, bo jak dziecko się zachowałam. Nakrzyczałam, że proszę o moim harcerstwie nie wspominać, jak rodzice mówili że to dziwne, żeby tam długo zbiórki nie było.

Czułam, że ktoś "gada" na moją drużynę. Wiem, że w harcerstwie dzieje się różne rzeczy, o których nie wiem, to jest organizacja dobrowolna. Jestem w tej ostatniej grupie, wędrownicy, to tam przecież dorośli ludzie są, którzy mają swoje szkoły, (maturzyści, to w tych przedostatnich klasach) pracują normalnie i może nie mają kiedy tej zbiórki zrobić?

I warunków po prostu nie ma. Niemniej jednak uważam, że to wysoce nieprofesjonalne, że nikt nie raczył poinformować o przerwie. Ale może sami nie wiedzieli? Bym chciała by odpowiadający pomodlił się o mój spokój.

Bardzo nie chce z harcerstwa rezygnować, czy nie będzie grzechem pokusy jak tak się zachowuje, tylko dlatego że zbiórki nie ma, bardzo walczyłam by się dostać do harcerstwa, wstąpiłam w wieku 20 lat. Czy mogę nadal się cieszyć nim? Wiem, że zachowałam się dziecinnie.

Odpowiedź:

Nie wiem co powiedzieć. Może to, że emocje to jedno, a rozum to drugie. Że emocje warto poddawać pod władze rozumu. Bo inaczej stajemy się rozedrgani; zbytnio emocjonalni właśnie. Miotani emocjami... 

A zbiórka: może warto przełamać się i zapytać i nie czekać, aż przyjdzie zaproszenie? Tak bywa, że czasem ludzie tracą motywację, bo wydaje im się, że coś co robią nikomu nie jest potrzebne. Zapytanie o to może pobudzić do działania...

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg