Gość 30.01.2026 22:21
Generalnie mieszkam w Krakowie,gdzie,być może odbędą się za niedługo przyspieszone wybory prezydenckie.W związku z tym mam 2 pytania:
1 Czy w wyborze swojego kandydata należy uwzględnić wyłącznie jego stosunek do in vitro?Czy jest dozwolone zagłosowanie na takiego,jeśli proponuje też jakieś obiektywnie duże dobro?
2 Według Katechizmu głosowanie jest obowiązkiem obywatela.Czy można,w jakimś uzasadnionym przypadku oddać nieważny głos,np jak wszyscy kandydaci budzą sprzeciw sumienia?
1. Każdy człowiek głosując powinien dobrze zważyć, jakie z takiego wyboru może zrodzić się dobro, a jakie mogą być jego złe skutki. Łącznie z oceną, czy kandydat rokuje, że spełni obietnice, czy nie. Kiedy na szali jest konkret w postaci obietnicy wspierania in vitro i brak konkretu - obiektywnie duże dobro, trudno rozstrzygać.
2. Można oddać nieważny głos. To też jakiś sygnał. Tylko zapewne i wybrani i niewybrani generalnie nie przejmują się głosami. Co ich obchodzą? Czy ważne, czy nieważne? Ważne czy wygrali czy nie.
J.