Goscsc 22.01.2026 22:16
Szczęść Boże. Prosze o ukrycie pytania. (...)
Dobrze, ze chcesz pójść do spowiedzi. Skoro uważasz, że lepiej ją odłożyć, bo Twój stan psychiczny może sprawić, że spowiedź dziś pogorszy problemy, to masz prawo tak zdecydować. Co do reszty...
Widzisz: pamięć to pamięć, lęk to lęk. Jeśli nie pamiętasz, że kogoś oczerniłaś, ale tylko boisz się, że mogło tak być, to trudno mówić, że powinnaś się z tego spowiadać. Bo nie tyle pamiętasz, że ten grzech popełniłaś, ale boisz się, że go popełniłaś. A to nie to samo. Spowiadać się trzeba z popełnionych grzechów, nie z lęków, że się coś zrobiło i się o tym zapomniało... Gdyby natomiast po spowiedzi jakiś konkretny grzech się człowiekowi przypomniał, to powinien go wyznać przy następnej spowiedzi. Ale ta poprzednia spowiedź jest ważna. Zapomnienie grzech nie sprawia, ze jest nieważna. Tylko gdyby ktoś świadomie jakiś ciężki grzech zataił...
Warto przy każdej spowiedzi wzbudzić w sobie żal za wszystkie grzechy, włączając w to te, których popełnienia sobie nie uświadamiamy. Niemożliwe? Możliwe. Chodzi o uznanie, że zło zawsze jest złem, o pragnienie, by już żadnych grzechów nie popełniać; o wyznanie Bogu, że nam na Nim zależy, że go kochamy...
No i jeszcze jedno: warto pamiętać, że spowiadać trzeba się tylko z grzechów ciężkich. Popełnia je ktoś, kto świadomie, dobrowolnie, w ważnej sprawie łamie Boże prawo. W tym wypadku chodzi o wielką krzywdę wyrządzoną bliźniemu. Jak przypomniałabyś sobie coś konkretnego, to musiałabyś zastanowić się, czy to była wielka krzywda czy nie. Czyli jakie konkretnie konsekwencje ktoś poniósł przez oszczerstwo...
No i przypomnijmy: z oszczerstwem mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś wymyśla jakieś fakty, które miałyby obciążyć drugiego człowieka. Na przykład, że spowodował wypadek i uciekł, że pobił żonę, że oszukał kogoś na wielką sumę pieniędzy. Nie są oszczerstwem niepochlebne opinie: ot, że ktoś jest głupi, leniwy i temu podobne.
J.