Gość 20.01.2026 21:35

Mam pytanie na temat przysięg. Ogólnie mam problem z natrętnymi myślami. Nie umiem rozróżnić natrętnych myśli od swoich. Niekiedy przysięgam coś tylko dlatego że przed chwilą przysięgałam coś innego i bałam się, że muszę to wypełnić (co być może było natrętną myślą).

(...)
Proszę o rozwiązanie moich wątpliwości, bo już nie daję rady.

Odpowiedź:

Z pochopnie danej przysięgi zwolnić może każdy spowiednik...  Zwłaszcza że w Twoim wypadku chodzi raczej o jakieś natręctwa, nie faktyczne przysięganie. Moim zdaniem w Twoim przypadku nie ma sensu upierać się, że te przysięgi są ważne. Zwłaszcza że dotyczą spraw błahych, w których na pewno przysięgać się nie powinno, albo spraw, które niespecjalnie od Ciebie zależą...Wydaje mi się, że takie przysięgi z natury są nieważne, bo ich przedmiot... Hm, może nie jest niegodziwy, ale niemądry na pewno. 

Gdybym miał radzić: opisz swoja sytuację spowiednikowi. I postanów sobie na przyszłość, powiedz to Panu Bogu, że tylko ta przysięga będzie ważna, którą, z intencją złożenia tej przysięgi,  poprzedzisz odmówieniem całego różańca - wszystkich czterech części (20 dziesiątek). To powinno Cię uspokoić  i pomóc odróżnić, to, czego naprawdę chcesz i co postanawiasz, od tego, co jest natrętną myślą czy chwilowym kaprysem... 

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg