Gość 17.01.2026 08:35
Witam, mam 35 lat. Nigdy nie miałem dziewczyny. Niektórzy ludzie mówią mi ze jeśli nigdy nie miałem dziewczyny to lepiej byc samemu. Zmarnowałem swoje życie w młodości, nie zdobyłem zawodu, nie pasuje, mieszkam z rodzicami na gospodarce. Pomagam im tylko. Moje życie jest puste. Robie sie juz stary, widze u siebie oznaki na twarzy. Nie widze juz sensu swojego życia. Zazdroszczę ludziom młodym 20latkom. Oni mogą znaleźć dziewczynę, mają przed sobą szanse. Sa młodzi. Ja swoje życie zmarnowałem. Czy jak bede sam, stary kawaler to pójdę do piekła? Czy to nie będzie lenistwo? Moze Pan Bog nie powołał mnie do małżeństwa? Skoro 35 lat i nigdy dziewczyny nie mialem. Czemu moje życie jest takie nieudane i nie ułożone? Popełniłem błąd zostajac z rodzicami na gospodarce. Przez to zmarnowałem własne życie a teraz 35 lat i jestem na etapie 18latka. Straciłem sens życia, często myślę o śmierci i tym ze juz koniec radości i młodości.
Na pewno za brak życiowego partnera Bóg nikogo nie wyśle do piekła. Na czym zresztą miałoby polegać tu lenistwo? Lenistwo w szukaniu żony? Trochę to podciągnięcie sprawy pod lenistwo naciągane... Zresztą nie ma ani przykazania "żeń się" ani "nie leń się". W takich wypadkach jeśli mamy do czynienia z grzechem, to zasadniczo lekkim. Trzeba rozważyć czy i jaka komuś stała się krzywda. W tej sytuacji nie bardzo wiem na czym miałaby polegać... Że skrzywdziłeś siebie? A jak ktoś nie spotkał nikogo, kto z chciałby z nim zawrzeć małżeństwo to co, jest winny?
Na temat zmarnowanego życia trudno cokolwiek sensownego powiedzieć. Przecież praca na gospodarstwie to sensowna praca; to służba ludziom przez produkowanie żywności... Nie każdy zostaje gwiazdorem, celebrytą czy profesorem, którzy mają jakiś większy wpływ na innych. I trudno uznać, że takie życie jest gorsze, mniej warte...
Piszesz, że zazdrościsz dwudziestolatkom... A gdybyś potrafił cofnąć czas, co byś zmienił? Gdybyś miał lat 60 i powiedział, że nic już nie zmienisz, byłoby to bardziej zrozumiałe. Jeśli masz 35 lat, to połowa życia najpewniej jeszcze przed Tobą. I siły jeszcze pewnie masz niezłe. Możesz więc wiele zmienić. Tylko trzeba próbować. A jeśli nie próbujesz, to bez znaczenia czy masz 35 czy 20 lat...
J.