Fufu 15.01.2026 16:08
Witam, bardzo dziękuję za poprzednie odpowiedzi. Mam pytania.
1. Czy księża w Polsce nadużywają systemu datków wiernych? Czuję że w kościele zaczęła rządzić mamona a nie rzeczywiście wielbienie i chwalenie Pana Boga. Przykładowo spotykam się, że za zamówienie mszy obowiązuję wyznaczony cennik, np. msza w intencji osoby zmarłej 90 zł. Przy czym msza odprawiana jest pośpiesznie (około 15-20 min). Zamówiłem mszę i zapłatę mam uiścić później, bo ksiądz powiedział że prawdopodobnie będzie podwyżka. Czuję że to nie jest "datek" a płatność za usługę.
2. Czy ksiądz ma obowiązek spowiadać w niedzielę czy nie? Przykładowo często przed mszą nie ma spowiedzi, a niekiedy nawet podczas mszy (czyli w ogóle).
3. Czy jeśli nie mam odwagi poprosić księdza na podejście do konfesjonału to czy jestem "usprawiedliowiony" czy nie? Czy mogę zrobić akt żalu doskonałego żeby oczyścić się z grzechów ciężkich czy nie? Co jeśli nie jestem w stanie zrezygnować z niektórych grzechów lekkich z powodu uzależnienia? Czy mam wtedy możliwość odmówić ten akt czy nie?
4. Czy jeśli nie jestem pewien czy dany czyn popełniłem czy nie to czy powinno się go wyznać na spowiedzi? Chodzi np. o rzeczy typu powiedzenie w nerwach "O mój Boże" czy "O matko".
5. Co zrobić w przypadku gdy mój tata był świadkiem w przeszłości gdy księża śmiali się w zakrystii z grzechów ludzi i np. wskazali palcem na kobietę która sypiała z innymi mężczyznami a jej mąż o tym nie wiedział przy czym się śmiali. Czy to nie powinna być za to kara ekskomuniki? Czy powinienem coś z tym zrobić jeśli to było dawno temu (może około 15 lat) i tata też już nie żyje i nie wiem czy tamci kapłani żyją? Nie wiem też którzy to byli bo to było w dniu spowiedzi parafialnych gdzie zjeżdżali się księża z innych parafii.
6. Prosiłbym o ukrycie części w cudzysłowie. Być może odpowiadający to pamięta bo kiedyś o to pytałem. Czy mogę napisać list do biskupa w związku z tymi czynami? Dowodów nie mam i nie wiem czy ten list byłby akt zemsty czy akt szukania sprawiedliwości. Ogólnie mój stan psychiczny się poprawił i smutek rzadko mnie dopada w związku z tatą
(...)
7. Odnośnie ucieczki z kraju w czasie wojny. Odpowiadający odpowiedział mi że osoby chore nie muszą uczestniczyć w wojnie. Co jeśli odmówiłbym też służby zastępczej? Czy odmowa jest grzechem? Jeśli tak to lekkim czy ciężkim jeśli mam kategorię D ( nie zdolny do służby w czasie pokoju, co oznacza że w czasie wojny mogę zostać powołany)? Odnośnie grzechu ciężkiego to przeczytałem to na jakimś forum i chyba był jakiś zapis w KKK.ategorię D ( nie zdolny do służby w czasie pokoju, co oznacza że w czasie wojny mogę zostać powołany)? Odnośnie grzechu ciężkiego to przeczytałem to na jakimś forum i chyba był jakiś zapis w KKK.
1. Chyba nie ma sensu, bym na to pytanie odpowiadał.... Prosi mnie Pan o ocenianie innych. I to uogólniające. Nie mam zamiaru czegoś takiego robić.
2. W parafiach zazwyczaj jest wyznaczony jakiś czas na spowiedź. Czy to poza mszami, czy to przed nimi czy to podczas nich. Nie ma ogólnych zasad, które by to szczegółowo regulowały.
3. Możliwość przystąpienia do komunii bez spowiedzi zakłada niemożność wyspowiadania się. Ale zakłada też wolę wyspowiadania się, kiedy tylko nadarzy się ku temu sposobność.
4. W spowiedzi trzeba mówić jak było. Czyli jeśli ktoś nie jest pewny ma powiedzieć, że pewny nie jest. Zastanawiam się tylko jak można nie być pewnym, czy się coś powiedziało czy nie. Jeśli nie chodzi o sprawy sprzed miesięcy czy lat, człowiek zazwyczaj wie...
Inna rzecz że nie wydaje mi się, by sporadyczne nadużycie imienia Bożego czy imion świętych można było uznać za grzech ciężki, z którego trzeba się spowiadać....
5. Rzecz jest zasłyszana i w moim przekonaniu mało prawdopodobna. Brzmi raczej na pomówienie. Choćby jednak było prawdą i dotyczyło sytuacji, którą sam widziałeś dwa dni temu nic robić nie trzeba. Sumienie u takich księży powinno zadziałać...
6. Jak wyżej.
6a. Nie jestem w wstanie tej sprawy jakoś sensownie rozsądzić. Nie jestem więc też w stanie udzielić sensownych rad. Bóg jest miłosierny i brak spowiedzi przed śmiercią niekoniecznie oznacza, że człowiek trafi do piekła. Zwłaszcza jeśli okoliczności życiowe sprawiły, ze u tych konkretnych księży trudno było mu się spowiadać. Ale, jak powiedziałem,. nie jestem w stanie wydać sensownego osądu w sprawie...
7. Nie wydaje mi się, by obowiązek służby wojskowej traktować jako wymóg moralny. W Katechizmie napisano, że można odmówić służby z bronią w ręku, ale warto wtedy inaczej zaangażować się w dobro wspólne. Ot, choćby podejmując prace pielęgniarza...
J.