Gość 12.12.2025 22:12

Taka dziwna sytuacja. O tym chyba kiedyś wspominałam.

(...)
Mam nadzieję, że Odpowiadający nie myśli o mnie teraz źle, że z takim problemem się zgłaszam.
Jak to przenieść na relacje z Bogiem, żebym tak nigdy się nie czuła przez jakieś błahostki?
Ja tak zawsze mam że się boję, a potem wszystko idzie dobrze. Z egzaminem np, a okazuje się że zdałam. I rodzice mi mówią, że 80 90 procent rzeczy o które się martwimy nigdy się nie wydarzy. Tak pocieszają, nawet badania są.
Nasz mózg produkuje różne wizje, które nie mają odzwierciedlenia.
Mógłby się Odpowiadający za mnie pomodlić?

Odpowiedź:

Mogę westchnąć w Pani intencji do Pana Boga...

Nie wiem co więcej poradzić. W tej konkretnej sprawie Pani obawy niekoniecznie są niesłuszne. To nie musi się skończyć tak, jak by Pani chciała. Warto pamiętać, że jak by się sprawy nie potoczyły, przed Panią wiele różnych możliwości. Zauroczenie kimś... No cóż: w życiu często bywa tak, że z czasem okazuje się, że człowiek spotka kogoś fajniejszego od wcześniejszych przedmiotów zauroczenia. Nie trzeba przywiązywać się do myśli, że to już jest na pewno to, na całe życie...

J. 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg