Gość 05.12.2025 22:00

O co chodzi z tą przepowiednią, że jak na ścianie zabraknie miejsca na papieży to świat się skończy?
Bo tak słyszałam . Oczywiście w to nie wierzę. Skąd ludzie to biorą?
I czemu akurat ostatni papież ma się nazywać Piotr Rzymianin?
I kluczowe pytanie - dlaczego w Watykanie są portrety papieży i naprawdę jest od pierwszego?
Podziwiam, że komuś chciało się to robić. Tyle pracy.

Odpowiedź:

No cóż... Zacznijmy od tego, że chodzi o portrety nie w Watykanie, ale w rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami. Na kilku ostatnich papieży już niby brakowało miejsca, ale poprzesuwali i ciągle miejsce jest. W odpowiednim haśle w Wikipedii (TUTAJ) znajdziesz zdjęcie wnętrza bazyliki. Te portrety umieszczone są nad kolumnami. Ostatni papieże - tego nie widać - są po prawej stronie całkiem z przodu...

Skąd się wzięło, że jak zabraknie miejsca to będzie koniec świata? A jak podejrzewasz? No najpewniej z takiego głupiutkiego ludzkiego myślenia, że jak nie ma miejsca na ścianie, to nie będzie papieży. Kościół oczywiście stanowczo zaprzecza takim rewelacjom. Przecież dnia i godziny końca świata nie zna nikt. I na pewno nie zależy ona od miejsca na portrety. 

Że ostatni papież będzie Rzymianinem, to najpewniej z przepowiedni Nostradamusa. Której Kościół też oczywiście nie uważa za wiarygodną. Z powodów - jak wyżej. Sęk w tym, że wedle rachuby Nostradamusa ostatnim papieżem powinien być Franciszek. A teraz mamy papieża Leona... Tyle przepowiednie były warte...

J. 

 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg