T7 04.12.2025 11:26

Szczęść Boże,

czy wracanie do nieczystych / obraźliwych dla Boga myśli w celu rozeznania, czy były to myśli "automatyczne"/intruzywne czy może wywołane jest też grzechem?

Tak dla kontekstu, często mam tak, że myśli mi się kłębią bardzo. Pojawia się nieczysta myśl, niby odrzucam po chwili, ale po chwili mam myśl: czy to ja wywołałem? Czy było intruzywne? Czasami mam wątpliwość. Często działa powrót myślami do tej złej myśli (staram się tylko do początku zazwyczaj), wtedy przypominam sobie okoliczności poprzedniego wystąpienia tej myśli. Coś chyba jak "pomyśl co robiłeś jak coś zgubiłeś, a przypomnisz sobie gdzie to zgubiłeś", psychologicznie mówiąc...
Nie wiem natomiast czy dobra intencja (rozeznania ciężkości) sprawia, że to wywołanie myśli nie jest grzechem... W końcu w głowie myśl ponownie się pojawia, reakcja organizmu też, nawet jeżeli ją staram się z całych sił odrzucać i nie czerpać przyjemności.
Wiem, że często najlepiej po czasie pomyśleć o sytuacji bez wspominania, ale nauczenie się tego długo potrwa i często się łapię ana wracaniu ze strachu, że mam grzech ciężki.

Bóg zapłać

Odpowiedź:

Uważam, że takie szukanie czy byłem winny tej myśli czy nie nie ma sensu. Odrzuciłeś ją? Wszystko w porządku. Tego się trzymaj i nie zastanawiaj się, czy przypadkiem sam myśli nie wywołałeś. Nawet jeśli... By zaistniał grzech ciężki trzeba świadomości i dobrowolności czynu; decyzji, chcę tego. Parę sekund to na świadomą decyzję chyba trochę za mało... A skoro myśl odrzucona - wszystko w porządku.

Odpowiadając na pytanie: nie, nie widziałbym w takim przypominaniu sobie żeby ocenić grzechu. Tylko jest to niepotrzebne...

J. 

 

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg