Kokosanka 15.10.2025 20:49
Mam tej natury pytanie. Jestem studentką. I niedługo pisze pracę licencjacką. I jak mi się uda zamierzam opublikować na Facebooku. Czy będzie to grzech z tego "że ci co się na Ziemi chwalą to nie otrzymają nagrody w Niebie"?
Wydaje mi się, że nie. I mama na swoich mediach zamieściła moje świadectwo z peselem oczywiście zamazanym
Tu też na moje oko nie widzę nic takiego złego.
Zresztą chyba nie musi być grzechem mówienie o swoich postępach. Tyle, że ktoś moze mi zazdrościć.
A ja nie chce pomagać do grzechu. Ale znowu - chyba samo wywołanie uczucia zazdrości to chyba nic złego, chodzi o czyny. Bo zazdrość nie jako uczucie jest grzechem tylko jak się coś zrobi pod jej wpływem.
Zazdrość też może być motywacją czasami i wtedy to taka dobra zazdrość.
Tak sądzę.
2.I rozchodzi się jeszcze o to, że mówiłam jakie dobre oceny dostałam np babci za czasów szkoły.
I tu też nie widzę tego grzechu.
I nie chce mi się wierzyć, że samo wspomnienie że zrobiło się coś dobrego już zahacza o to "straszne" zdanie. Pewnie chodzi o to, że wywyższanie się z powodu uczynków, robienie ich tylko po to by zyskać uwagę. Bo nie chce wpadać w nerw, że kolega powiedział że pomógł tam komuś to już przekroczył kodeks Boży, bo dobro się podobno czyni po cichu.
I następna sprawa to pewna pani zamieściła w mediach społecznościowych post o biednym ptaku, którego uratowała. Mam nadzieję, że nie ma nic w tym złego. Bo bardzo cenię te czyny.
3. I jeszcze to mniej ciekawi. Czy bycie na tablicy pracownikiem miesiąca albo kimś najlepszym to też wykroczenie?
Bo była sprawa że ktoś byl na obrazach czy tablicy w kościele, że wnosił ten kościół i że już Bóg nie da nagrody, bo na Ziemi dostał. Nie wiem co to za sytuacja ale gdzieś słyszałam.
Przepraszam jeżeli to wszystko głupio brzmi.
Pan Jezus mówił, by nie chwalić się swoją pobożnością: modlitwą, jałmużną, postem. O chwaleniu się sukcesami w nauce nic nie mówił. Czy takie chwalenie się jest złe? Ja bym się zbytnio nie chwalił, co najwyżej może napisał, ze obroniłem jakąś pracę czy coś takiego. Ale nie wydaje mi się, by pochwalenie się było zaraz grzechem. Raczej bałbym się tu jakieś śmieszności. Bo jak ktoś zbytnio się chwali...
2. Podobnie jak w punkcie 1...
3. O ile wiem "pracownika miesiąca" wybiera pracodawca. Czyto ie człowiek sam się chwali, ale ktoś inny go chwali. Trudno żeby ów chwalony miał się czuć winny...
J.