Gość 29.03.2024 22:29

Czy jak mam myśl oddającą cześć, miłość diablu, ale po chwili swoją wolą jej nie chcę to powinnam to mówić na spwiedzi? Jest to grzech?
Skąd mam wiedzieć czy to była moja myśl czy nie? Czasami mam duży tłok w myślach i nawet myślę że specjalnie myślałam źle, bluznierczo więc często sama już nie jestem pewna czy myśl była ode mnie

Odpowiedź:

Jak już tu wielokrotnie pisałem, natrętne myśli nie są grzechem. Nawet te najbardziej bluźniercze. Grzech to zło zależne od woli człowieka. Czyli żeby popełnić grzech trzeba zgody na zło. Nie wystarczy sam fakt, ze coś zrodziło się w czyjejś głowie. Niechciane myśli można co najwyżej potratować jako pokusę. Co najwyżej, bo własciwie są formą udręczenia człowieka. Jej źródłem może być jakaś nerwica, ale może być w tym przecież i działanie szatańskie, który nerwicą się posługując chce człowieka upodlić; chce go popchnąć do rozpaczy, że choćby nie wiadomo jak się starał i ta zawsze Boga obrazi...

J.

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg