Saherb 01.12.2007 22:49

Pytanie dotyczy tematu "Czy samobójcy idą do nieba?"
Czy osoba, która odmawia leczenia i w konsekwencji umiera, jest samobójcą?
Czy ktoś nie dba o swoje życie i celowo się naraża, żeby mieć okazję zginąć (np. żołnierz na wojnie) również jest samobójcą?

Odpowiedź:

W pierwszym wypadku ocena postawy chorego zależy od tego, jak uciążliwa jest terapia i jakie są szanse na wyzdrowienie. Trudno tu podawać konkretne przykłady, ale można powiedzieć tak: zaniedbanie leczenia zapalenia oskrzeli może być grzechem, rezygnacja z operacji guza, gdy są raczej marne szanse na powodzenie za takowy trudno uznać...

W drugim wypadku... Odpowiadającemu zawsze sie wydawało, że żołnierz zasadniczo chcą wojnę przeżyć. Jeśli podejmuje zbyt wielkie ryzyko, to albo dla dobra innych (np. zabezpieczając czyjś odwrót) albo jest niespełna rozumu. W obu przypadkach trudno mówić o ciężkim grzechu, który uniemożliwia osiągniecie nieba...

J.