Michał 06.07.2007 13:20

1. Czy w wieku np. od 23 lat wzwyż, fascynacja konkretną kobietą
(jej urodą, osobowością), połączona z odczuwaniem po pewnym czasie, jakiejś więzi emocjonalnej (gdy nieobecna,jakoś przykro; gdy spotykam lub jest w pobliżu,cieszę się, dosłownie - odczuwam euforię), jest przejawem mojej niedojrzałości, nienormalności ?
2. Inaczej mówiąc : do jakiego wieku (choćby w przybliżeniu), w przypadku mężczyzny, zakochanie jest dopuszczalnym, możliwym do zaakceptowania zjawiskiem ?
3. Czy ten mój psychostan, może być karą Bożą za jakiś grzech lub zaniedbania? Albo sprawdzianem dla mnie - co z tym zrobię? Może Pan Bóg chcieć mnie nauczyć czegoś?

Dodam, że od 17. roku życia, ta sytuacja zdarza mi się drugi raz. Nie jestem dotychczas z żadną kobietą. Nie zachodzi więc konflikt: obecna kobieta i ta - niedawno poznana.
Pozdrawiam !

Odpowiedź:

1. To zjawisko całkowicie normalne.
2. Do śmierci.

Na trzecie pytanie proszę sobie odpowiedzieć samodzielnie.

JK