Tamara 22.12.2005 11:33

Mam kilka pytan:
1. Ksiadz podczas kazdej mszy spozywa cialo i krew Jezusa. Jak to jest jezeli on popelnil grzech ciezki i nie zdazyl sie przed msza wyspowiadac. Czy moze on wtedy tez spozywac cialo i krew Jezusa?
2. Ksiadz podnoszac Hostie podczas mszy Sw. wypowiada slowa: "Oto Baranek Bozy ktory gladzi grzechy swiata...". Pan Jezus podczas ostaniej wieczerzy powiedzial: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy to jest bowiem kielich krwi mojej... wylana na odpuszczenie grzechow". Gdyby wziasc te slowa doslownie, to wydaje mi sie, ze wlasnie grzesznicy powinni byc dopuszczeni do Sakramentu Komunii Sw., bo moze to jest ich jedyny ratunek.
3. Za kazdym razem gdy wymawiam slowa: " Panie nie jestem godzien abys przyszedl do mnie, ale powiedz tylko slowo a bedzie uzdrowiona dusza moja" ale nie moge przystapic do Komunii Sw. bo mam grzech ciezki, to czuje sie, jak bym Pana Boga zdradzala i nie miala do niego zaufania, ze w tym momencie on mnie rozumie i odpuszcza mi moje slabosci.
4. Osoby zyjace w zwiazkach niesakramentalnych nie moga przystepowac do Komunii Sw., pomimo to namawia sie je zeby chodzily do kosciola. Dlaczego, skoro Komunia Sw. jest najwazniejsza czescia mszy Sw. i sam Pan Jezus powiedzial: Kto Cialo moje spozywa bedzie mial zycie wieczne? A wiec osoby ktore nie przystepuja do Komuni Sw. i zyja w grzechu ciezkim (wedlug przepisow Kosciola) i tak pojda na wieczne potepienie.
5. Grzech ciezki jest grzechem smiertelnym. Gdy ktos umrze w tym stanie idzie wedlug nauki Kosciola prosto do piekla. Ostatnio zauwazylam, ze sie rozroznia pomiedzy grzechem ciezkim i ciezszym (np. zwiazek niesakramentalny homoseksualny jest gorszy od heteroseksulanego). Jak to rozumiec?
6. W pierwszym liscie Sw. Pawla do Tymoteusza 3,1-13 jest napisane, ze Biskup powinien byc mezem jednej zony... "Jesli ktos bowiem nie umie stanac na czele wlasnego domu, jakze wiec bedzie sie troszczyc o sprawy Boze?" Dlaczego wiec celibat??

Odpowiedź:

1. W takich wypadkach może wzbudzić w sobie doskonały żal za grzechy. Przy najbliższej jednak sposobności musi się normalnie wyspowiadać... Jego sytuacja jest wyjątkowa o tyle, że zazwyczaj nie moze zrezygnować z odprawienia Mszy...

2-4. Grzech ciężki domaga się rozgrzeszenia w sakramencie pokuty. Najważniejsze jest jednak to, że trzeba odwrócić się od grzechu, nawrócić się, a nie narzekać, że jest się słabym i w tym znajdować usprawiedliwienie dla swojej niechęci nawrócenia. Można Pani współczuć. Ale nie zmienia to faktu, Pani sytuacja jest obietywnie niezgodna z prawem Bożym. W przypowieści o marnotrawnym synu ojciec wprawdzie wybiegł mu na przeciw, ale dopiero gdy ten podjął trud powrotu. Dopóki syn żył w ocyh dalekich stronach i nie wracał, ojciec nic nie zrobił...

5. Po prostu wśród grzechów cieżkich są większe i mniejsze. Czym innym jest zabicie 1 osoby, czym innym 15. Mimo to oba czyny są wielkim złem i są traktowane jako grzech cieżki.

6. "Mąż jednej żony" oznacza, że nie ma być bigamistą (albo powtórnie żonatym). Nie ma nakazu małżeństwa. Zresztą... Sam Jezus żonaty nie był. Nie był też żonaty św. Paweł. Nie wiemy, czy pozostali Apostołowie mieli żony (tylko o Piotrze wspomina się, że miał teściową, ale mógł być przecież wdowcem). Skąd więc twierdzenie, że celibat jest niezgodny z nauczaniem Pisma Świętego? Nie jest niezgodny. Po prostu Pismo dopuszcza małzeństwo. I tyle...

A co do przytoczonego przez Panią zdania z listu św. Pawła (celibatariusza) do Tymoteusza, to wypada przytoczyć tutaj cały tekst (1 Tym 3,2-6)

"Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie".

Nie ma tu nakazu małżeństwa, ale wskazanie, że biskupem nie może być ten, kto swojego domu nie potrafi utrzymać w porządku. To jednak zasadnicza różnica... Podobnie jak nie może nim być człowiek chciwy na grosz, niegościnny, nierozsądny, pijak itd....

J.