paweł 15.04.2005 20:56

Mam problem z grzechem nieczystości. Otórz od kilku lat jestem chyba uzalezniony od masturbacji. Popełniam go często prawie codziennie. Powodem jest to ze oglądam pornografię w internecie. Do tego czasu moje sumienie zostało już dość mocno zagłuszone i niezbyt staram sie powrócić do czystości choć czasem staram sie. W ostatnie święta i wcześniejsze też. Poszedłem do spowiedzi. Bez grzechu jestem w stanie wytrzymać tydzień. A przed wielkanocą poszedłem trochę wcześniej i przez święta zacząłem grzeszyć oglądając pornografię i próbowałem masturbacji (niedokończonej) przyjmując przy tym Komunię Świętą. Jednak starałem się aby nie było mojej całkowitej zgody na ten grzech bo naprawde nie chciałem obrażać Boga. Poprostu ten okres czasu to było dla mnie za długo - nie wytrzymałem.
Teraz mam pytanie czy jezeli starałem sie nie dopuszczać do całkowitej zgody na ten grzech i jestem uzależniony jak wspominałem. To mam grzech lekki czy też najprościej popełniłem grzech świetokradztwa.
Zdazyło się to nie pierwszy raz wiec czy jeśli 2 lata temu było to samo to czy poprzednie spowiedzie są nieważne czy tkwie w grzechu po uszy?
Czy musze sie wyspowiadac za ten okres którego już nawet nie pamiętam i powiedzieć na spowiedzi ze tak było. Wolałbym żebym nie musiał tego robić.
Proszę o pomoc
Z góry dziękuję

Odpowiedź:

Tego rodzaju kwestie powinieneś zawsze omawiać ze spowiednikiem. Tylko jego opinia jest w tej kwestii wiążąca. Jednak zdaniem odpowiadającego po każdym takim grzechu powinieneś pójśc do spowiedzi. Nie powinieneś sam decydować, że był to grzech lekki. Bo nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie. POdobnie jeśli chodzi o sprawy sprzed lat. Tutaj też trzeba porozmawiać ze spowiednikiem.

Zobacz też TUTAJ i TUTAJ

J.