21.02.2005 18:21

Gdzie w Ewangelii jest granica między faktem a symbolem? Jak jest np. chodzeniem Jezusa po wodzie - to fakt czy tylko stwierdzenie "jakby chciał, to by chodził"?

Odpowiedź:

Na ten temat napisano już niejedną książkę i trudno tu o jakiś argument sprawę rozstrzygający. Bo jak komuś coś nie mieści się w głowie, to zawsze będzie szukał jakiegoś innego wytłumaczenia niż przyjęcie za prawdę rzeczy dla niego nieprawdopodobnej. Podróże w czasie są niemożliwe, a innego sposobu chyba na udowodnienie czeegokolwiek w tej kwestii nie ma.
Tak naprawdę wszelkie dywagacje na temat tego, co jest faktycznym czynem Jezusa, a co jest wiarą nie bardzo ma sens. Chrześcijanie wierzyli w i głosili faktycznego Jezusa. To raczej Jego czyny stały się podłożem dla teologicznej refleksji a nie odwrotnie. Bo gdyby było inaczej, to czy apostołowie byliby gotowi za tę sprawę oddać życie? Oni, zwyli ludzie dali się zabić za wymyślone idee?

Jeśli ktoś twierdzi, że jakis czyn Jezusa faktycznie nie miał miejsca, a był tylko wytworem wiary apostołów, to powinien przedstawić jakieś sensowne argumenty a nie tylko swoje subiektywne przekonanie.

J.