grzesznik 14.08.2004 16:00

Szczęść Boże

Kilka lat temu przeczytałem książkę, Josepha Murphyego "Potęga podświadomości". Uwierzyłem w to, co tam było napisane. Teraz jednak sądzę, że może być to sprzeczne z pierwszym przykazaniem i nieprawdziwe. Chciałbym w skrócie przedstawić treść tej książki.
Autor przez całą książkę stara się przekonać czytelnika, że istnieje coś takiego jak podświadomość, która "analizuje" nasze myśli. W zależności od tego czy są one optymistyczne czy pesymistyczne powstaje pewien skute tego myślenia. I tak np. myśląc, "nie zdam matury" powstanie reakcja na tę myśl i osoba, która tak uważa i wierzy w to faktycznie nie zdaje tego egzaminu. Autor wielokrotnie cytuje słowa Pisma Św. Najczęściej "według wiary waszej niech wam się stanie", "wszystko możliwe jest dla tego,kto wierzy ", "A o cokolwiek będziecie prosić w modlitwie, wierząc-otrzymacie". Przytacza wiele przykładów na istnienie podświadomości (analizując swoje życie i ja mógłbym je znaleźć, a może raczej przypisać tym faktom istnienie rzekomej podświadomości). Podaje gotowe regułki np. "Jestem całkiem zdrów i sprawny, silny,życzliwy, zrównoważony i szczęśliwy". Czytając tą książkę kilka razy nie natrafiłem na jakąś sprzeczność z wiarą. Myślałem sobie. Bóg mógł stworzyć podświadomość, która była by "instrumentem mierzącym" naszą wiarę i zgodnie z jej prawdziwością i siłą powstał by ów skutek naszych myśli. Tak, więc książka opiera się na przekonaniu, że jeśli w coś prawdziwie wierzymy to prędzej czy później spotka nas to w życiu.

Chciałbym, więc zadać pytanie:
1. Czy wyżej opisana podświadomość może istnieć i działać w ten sposób, a jeśli tak to czy wiara w nią nie jest sprzeczna z pierwszym przykazaniem.
2. Jeśli podświadomość nie istnieje to czy optymistyczne myśli typu "Jestem zdrowy i szczęśliwy" lub "Zdam egzamin z matematyki”, choć nie zawsze zgodne z prawdą są czymś nie na miejscu.
3.Jak rozumieć słowa „Według wiary waszej niech wam się stanie”.Czy odwołują się one tylko do wiary, a może także do codziennego życia?

Ps.
Mój kolega jeździł często na rekolekcje. Słuchał rocka. Na rekolekcjach ksiądz zwrócił mu uwagę, że ta muzyka źle wpływa na jego podświadomość. To mnie wówczas utwierdziło w przekonaniu, że podświadomość może istnieć.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Obiecuję modlitwę za wszystkich, którzy przyczynili się do powstania i prowadzą portal wiara.pl

Odpowiedź:

1. Podświadomość istnieje w tym sensie, że rzeczywiście człowiek może mieć gdzieś ukryte jakieś nastawienie, wspomnienia itp, i nie uświadamiając tego sobie, nimi się kieruje; to, co ukryte w podświadomości rzutuje mniej lub bardziej na jego postępowanie. Masz jednak rację twierdząc, że nie należy tego absolutyzować. A już odwoływanie się tutaj do Pisma Świętego wydaje się być nadużyciem. Wzywa ono do wielkiej wiary, ale otrzymanie daru uzależnia od Boga, a nie podświadomości...

2. Optymizm jest w życiu potrzebny. Choć akurat odpowiadający należy do tych, którzy wolą przewidywać wszelkie możliwe trudności. Trzeba chyba jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek. Egzamin można zdać przypadkiem, ale gdy się jest chorym trzeba iść do lekarza a nie wmawiać sobie, że jest się zdrowym...

3. Cytat pochodzi z Mt 9, 29. Zdaniem odpowiadającego chodziło w tym wypadku o powiedzenie innymi słowami: skoro wierzycie, że mogę to uczynić, niech wam się stanie, jak chcecie (chodziło o uzdrowienie niewidomych)... To Jezus daje uzdrowienie, nie wiara sama w sobie...

J.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg