rafał 30.04.2003 22:27

Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie, jak to właściwie jest z wniebowstąpieniem Pana Jezusa. Wisząc na krzyżu powiedział do złoczyńcy że dzis jeszcze znajdą się razem w niebie. W modlitwie jest zaś "zstąpił do piekieł trzeciego dnia zmartwychwstał , wstąpił na niebiosa." Czy nie ma tu sprzeczności?
Chyba że jako Syn Boży mógł być jednocześnie w niebie i w piekle?

Odpowiedź:

Tłumaczenie podane przez Ciebie jest oczywiście możliwe. Ale wydaje się, że można sprawę wyjaśnić inaczej. Po kolei...
Wierzymy, że Pan Jezus po swojej śmierci zstąpił do piekieł. Zaznaczamy, że nie chodzi o piekło, tylko piekła, otchłań, szeol. To miejsce (stan) przebywania wszystkich zmarłych do czasu śmierci i zmartwychwstania Jezusa: dobrych złych. Sensem prawdy wiary o zstąpieniu Jezusa o piekieł jest przekonanie, że zbawił On także tych, którzy umarli przed Jego zmartwychwstaniem. Bez Jego zbawczej śmierci i zmartwychwstania owi zmarli nie mogliby oglądać Boga. Najprawdopodobniej jednak los dobrych i złych w owym szeolu, (otchłani, piekłach) nie był taki sam. Ilustruje nam to przypowieść o bogaczy i Łazarzu (Łk 16, 22-26). Jedni byli szczęśliwi, inni nie. Wszystko zależy więc od tego jak rozumiemy słowo „raj” w wypowiedzi Jezusa „dziś ze Mną będziesz w raju”. Niekoniecznie należy je rozumieć jako „niebo”, miejsce przebywania Boga. Może chodzi raczej o „szczęście” w szeolu, a dopiero potem (po kilu dniach) możliwość oglądania Boga twarzą w twarz...
Możesz też odwiedzić strony:
http://www.teologia.pl/m_k/zag04-08.htm#aa
oraz
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/K/warto/warto_24.html

J.