Gość 22.06.2022 00:47

Słyszałam że dana fryzura damska tak jak nieprzyzwoity strój też może prowokować mężczyzn przez to że im się podoba. Czy zatem to oznacza że istnieją nieprzyzwoite damskie fryzury których nie wolno nosić i fryzura też może być grzechem?

Odpowiedź:

Stary już jestem. I może dlatego wydaje mi się, że najbardziej prowokujące to są kobiece... oczy. W oczach bardzo wiele można wyczytać. Także obojętność czy sympatię. Czy to znaczy, że kobiety powinny chodzić z opaskami? Bo inaczej mężczyzna będzie się czuł sprowokowany? Tak, w niektórych kulturach kobieta musi zasłaniać wszystko, nie tylko ciało od czubka głowy do palca stopy, ale i oczy. Ale w naszej chrześcijańskiej - nie.

Proszę zauważyć, po pierwsze, że kobietą i mężczyzną jest się zawsze. Nawet będąc okutanym od stóp do głowy w jakieś ubranie. Oczy? To nic. Ma się męski albo kobiecy głos, prawda? Też ktoś może uznać, że są jakoś tam pociągające. Nie odzywać się? No ale przecież nawet wtedy kobieta i mężczyzna chodzą trochę inaczej, prawda? Czy sam ruch kobiecego ciała, nawet skrytego pod workiem po kartoflach, nie może być prowokujący?

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Zasadniczy problem leży nie w tym, jaką kto ma fryzurę, jakie ma oczy, jaki głos, jak się porusza... ba, nawet nie w tym, jak się ubrał. Problemem jest to, co siedzi w głowie tego, który patrzy. I to jest w tych sprawach problem numer 1. Za który ktoś, kto się tak czy inaczej ufryzował na pewno nie odpowiada.

Jasne, trzeba dbać o to, by strój był przyzwoity. Jaki? To już zależy od przyjętych norm kulturowych. Inny strój przy tym przyzwoity jest na ulicy, inny na plaży. Ale główny problem to głowa tego, który patrzy. Jak patrzy.

J.