pytajnik 13.06.2022 12:59

Szczęść Boże! Mam może dziwne pytanie, ale jednak sytuacja, którą za chwilę opiszę, jakoś mnie niepokoi, a że generalnie miewam skrupuły, to też to trochę wpływa na moją religijność - choć tym razem pytanie nie jest o grzechy.
Otóż byłem niedawno na chrzcie ok. 2-letniego dziecka z mojej bliskiej rodziny. Takie dziecko ma już na głowie gęste włosy, zwłaszcza, że była to dziewczynka. I kapłan udzielił jej chrztu w ten sposób, że rodzice ułożyli ją jakby poziomo bokiem i kapłan polał trzy razy ten bok główki (w okolicach czubka głowy), czyli generalnie włosy.
Cały mój niepokój bierze się z tego, że kiedyś (na tej stronie: https://www.ultramontes.pl/jalbrzykowski_sakramenty_3.htm, to jest przedwojenna książka teologiczna jakiegoś arcybiskupa) wyczytałem, że samo polanie włosów jest niewystarczające do ważnego chrztu. I tak się zastanawiam - czy w takim wypadku może być pewni ważności chrztu? Tak sobie myślę, że raczej woda jakoś tam spłynęła do głowy, ale potem jest taka myśl - a co jeśli nie? Potem znowu myśl, że pewnie kapłan wie, co robi, i polał tak, żeby mieć pewność (najpierw chciał normalnie czoło, ale dziecko zaczęło się zasłaniać), a potem znowu myśl, że kapłan może w ogóle nie wie, że są takie warunki? I tak dalej.

Co zrobić z tymi myślami? Czy jest się czym niepokoić? I czy rzeczywiście samo polanie włosów byłoby niewystarczające (zakładając, że woda nie spłynęła)?

Odpowiedź:

Chrzci kapłan i to on widzi co i jak. Proszę się takimi sprawami nie zamartwiać.

J.