Gość 10.06.2022 01:27

Nie trzeba już nosić maseczek, a co z dezynfekcją rąk w sklepach i kościołach? Czy dalej ten obowiązek istnieje, a jego niewypełnianie to grzech?
Czy używanie produktów zaraz po przyniesieniu ze sklepu i niemycie po tym rąk to grzech ze względu na możliwość zarażenia się koronawirusem?

Odpowiedź:

W takich sprawach istotne są nie tyle rozporządzenia, co rozum. A rozum pokazuje, że dziś zagrożenie koronawirusem jest niewielkie. Trudno domagać się dezynfekowania rąk. To zresztą niezbyt zdrowe i ma sens, gdy ma ochronić przed czymś gorszym niż kłopoty, które dezynfekowanie rak może sprowadzić. Podobnie z niemyciem rąk: zawsze można się czymś niebezpiecznym zakazić, ale w tej chwili nie jest to zagrożenie wielkie. Trudno więc uznać, że kto nie umył rąk po przyjściu ze sklepu popełnia grzech.... Zresztą  nawet przy największym nasileniu tej epidemii nie uznałbym tego akurat za grzech.

J.