Gość 18.03.2022 14:23

Chciałam zapytać skąd się teraz pojawiła ta atmosfera ciągłych przytaczania proroctw dotyczących tego że jesteśmy na etapie końca czasów, świata, itp. Wielu księży nagle zaczyna określać współczesne czasy jako te najgorsze w których przyszło nam żyć. A ja się pytam na jakiej podstawie? Czy w innych epokach ludzie byli mniej brutalni niż współcześnie, czy nie kradli, nie oszukiwali, nie wyzyskiwali innych, nie dokonywano morderstw, aborcji itp. Mówi się że Świat a zwłaszcza Europa odchodzi od Boga, ale czy w historii ludzkości tylko dzisiaj kościół ma kryzys. Fakt wychodzą różne przestępstwa księży ale czy w innych epokach ich nie popełniali, czy kościół już wcześniej nie przechodził kryzysu? Straszy się epidemią koronawirusa i wojną, ale czy w przeszłości nie było eidemii i wojen? Czy naprawdę w dziejach ludzkości jesteśmy już tym najgorszym, najbardziej oddalonym od Boga człowiekiem? Czy tak trudno w obecnym czasie zauważyć u drugiego człowieka coś dobrego? Chociażby to jak Polskie rodziny przyjęły uchodźców z Ukrainy, mimo że mieliśmy trudna historie z Ukraina. Czemu w człowieku widzi się tylko zło a tak ciężko zobaczyć dobro? Świat owszem jest zepsuty, ale kiedy taki nie był? Mam wrażenie że w ostatnich latach bardzo mnoży się przekonanie że jesteśmy już na ostatniej prostej do zakończenia świata ale skąd księża mogą to wiedzieć skoro tylko Bóg wie kiedy to nastąpi. Księża opieraja się na zasadzie odczytywania znaków. Raz już się wplatalam w taką grupę przepowiadajacą co ma nastąpić. Nie wyniosłam z tego nic dobrego a jedynie przez jakiś czas zylam w lęku. Obecnie dość dużo proroctw szerzy ksiądz Dominik Chmielewski, ks. Piotr Glas, nie chodzi mi tu o opinię na temat tych księży tylko nie mogę się zdecydować czy zacząć słuchać ich kazań. Z jednej strony mają bardzo duże poparcie wśród ludzi i nazywani są prorokami naszych czasów, zaś z drugiej strony po tytułach stwierdzam że także nauczają o kończy świata który lada chwila ma nadejść. Boję się aby po raz kolejny nie wpaść w pułapkę lęku.

Odpowiedź:

To Bóg jest Panem. Czasu, historii, wszystkiego. Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Tak. Od śmierci i zmartwychwstania Jezusa mamy już czasy ostateczne. Kiedy ten świat się skończy? Nie wiemy. Te znaki, które widzimy dziś ludzkość widziała i wcześniej. Zawsze jest to wezwanie, by pamiętać o końcu, o sadzie Bożym. Ale nie znaczy, że już teraz nastanie koniec świata. Może przyjść jutro, może za rok, może za parę tysięcy lat. Tego nie wiemy. Ale zawsze powinniśmy być na ten dzień gotowi.

Też nie wydaje mi się jednak, by dziś ludzie byli lepsi niż dawniej. Myślę, że pod paroma względami są nawet lepsi. Ot, choćby przez to, że może niekonsekwentnie, ale jednak zauważamy dość powszechnie wartość życia... Że mniej napaści, gwałtów, krzywd, bo państwa są dość silne i na wiele róznym niby mocnym nie pozwalają...

Czy słuchać wspomnianych księży? Proponuję zacząć słuchać księży od tych, którzy pracują w Twojej parafii. Różnie to być może, ale ci zazwyczaj mają trzeźwiejszy ogląd spraw niż księża - celebryci... W każdym razie pamiętając, że koniec świata może przyjść już w każdej chwili nie przejmujmy się zbytnio proroctwami, jakoby to faktycznie miało się zdarzyć w najbliższym czasie. Co będzie to będzie, ale tego  prócz Boga nie wie nikt. To wiemy z cała pewnością..

J.