Gość 11.07.2021 00:03

Szczęść Boże!
Proszę o ukrycie. (...)

Odpowiedź:

Mimo paroletniej praktyki dalej się stresujesz? Wydaje mi się, że posługa ministranta, jeśli się już człowiek zorientuje co i jak, nie jest tak trudna, by można było coś zrobić źle. Po prostu rób co masz robić a nie rozmyślaj nad tym jak można by to zrobić idealnie.

To jak z prowadzeniem samochodu. Kierowca ma go prowadzić najlepiej jak umie, stosując się do przepisów. Nie ma jednak powodu, by stresować się, że na zakręcie można by wybrać bardziej optymalny tor jazdy albo że hamowanie przed skrzyżowaniem powinno być łagodniejsze. Po prostu zawsze trzeba się starać robić to dobrze, ale nie stresować, ze takie drobiazgi nie zawsze wychodzą. 

J.