Gość 12.05.2021 13:56

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Jestem kobietą i dyskutuję czasem na katolickich forach na Facebooku, niestety jakiś czas temu spotkała mnie bardzo przykra sytuacja. Pewien mężczyzna z tego forum nawiązał ze mną kontakt, deklarując że jest niepełnosprawny, samotny i chciałby z kimś porozmawiać. Zgodziłam się i już na bardzo wczesnym etapie znajomości ten pan wtrącał niestosowne komentarze i nie reagował na sprzeciw. Po najbardziej upokarzającym napisałam mu długą wiadomość, że czuję się wykorzystana i upokorzona, dokładnie napisałam, jakie z jego zachowań były niedopuszczalne i zablokowałam możliwość kontaktu. Niestety widzę, że mimo upomnienia proceder się powtarza i ten pan nadal zaczepia kobiety i rozmawiałam z osobą, która również miała z nim styczność. Podjęłam już kroki, aby zgłosić zachowanie tego pana osobom odpowiedzialnym za grupę na facebooku, aby już nie mógł wykorzystywać grupy katolickiej do zaczepiania kobiet. Zastanawiam się także, czy warto zgłosić sprawę do katolickiej organizacji, do której ten pan należy. Po zapoznaniu się ze statuem organizacji widzę, że działania pana są z nim sprzeczne. Mam jednak wątpliwości, czy taka kara nie będzie za surowa, w końcu pan "tylko" pytał mnie o kolor bielizny i rozmiar biustu. Proszę o radę, czuję się bardzo upokorzona, a moja pani psycholog sugeruje, że mogę się lepiej czuć jak zaspokoję swoje poczucie sprawiedliwości.

Odpowiedź:

Jak psycholog radzi... Ja bym jednak sobie odpuścił. Szok to szok, przykrość to przykrość, ale zablokowanie chyba wystarczy. Każda kobieta przezeń zaczepiana może zrobić tak samo, prawda?

Po prostu  myślę, że nie zawsze trzeba oko za oko i ząb za ząb. Jako obywatele nieba możemy sobie pozwolić na hojność w machaniu ręką na krzywdy.

J.