Gość 13.09.2020 14:41

Jaki katolik powinien mieć pogląd o katechezie szkolnej?

Do tej pory uważałem, że powinien ją popierać, a Kościół ma w tej kwestii jasne stanowisko.

Jednak, podobno parę lat temu bp. Ryś opowiedział się za powrotem katechezy do salek katechetycznych i wyprowadzeniu jej ze szkół...

https://deon.pl/wiara/duchowosc/bp-rys-ta-katecheza-nie-powinna-byc-w-szkole,407261

Odpowiedź:

Katolik ma prawo myśleć, więc o religii w szkole może mieć takie albo inne zdanie. Chodzi o to, że nie powinien w tej dyskusji stawać po stronie tych, którym wcale nie zależy na dobrej katechizacji dzieci i młodzieży i właśnie dlatego chcieliby usunięcie lekcji religii ze szkoły.

Może ciut szerzej. Podstawową sprawą jest tu fakt, że Kościół nie chce zostawiać swoich wiernych samym sobie. Chce, bo ma taki obowiązek, także ich pouczyć. O prawdach wiary, o znaczeniu liturgii,  o tym, co jest postępowaniem prawym a co grzechem, o życiu modlitwy (to cztery działy Katechizmu Kościoła Katolickiego). To podstawa. Drugą sprawą jest odpowiedź na pytanie jak? Jak uczyć? To problem treści niedzielnych homilii, katechezy dorosłych, ale też kształcenia w sferze religijnej dzieci i młodzieży. I to, czy w szkole czy w salce to właśnie różne odpowiedzi na pytanie "jak". Jedni uważają, że lepiej byłoby uczyć w salkach, inni, że lepiej w szkole. Jedni i drudzy mają swoje racje, a które ważniejsze - trudno wyrokować.

Niestety, wierzący mają też wielu wrogów. Dla nich to nie jest problem "jak", tylko "czy"; czy w ogóle Kościół powinien uczyć. Mówiąc o usunięciu religii ze szkół mają nadzieję, że Kościół w salkach nie da rady tego wszystkiego zorganizować i że uczyć przestanie. Albo będzie to nauczanie bardzo kulawe. Bo przecież to problem infrastruktury, to problem opłacania katechetów, a zwłaszcza, w dobie wielu zajęć pozalekcyjnych, znalezienia czasu, by na religię jeszcze znaleźć czas. W miastach może łatwiej, bo do parafii blisko. W sporej części wiosek dostanie się do kościoła (i do szkoły) to jednak cała wyprawa. I znacznie wygodniej, jeśli dziecko ma tę lekcję religii w szkole i nie musi dwa razy w tygodniu wyprawiać się dodatkowo jeszcze na lekcję religii.

Niestety, wielu wierzących tego niuansu nie zauważa i bezmyślnie, jednym głosem wołają z tymi, którzy z chcą usunięcia religii ze szkół z przyczyn jak najbardziej wrogich wierze.

J.