Z 10.05.2020 22:45

Mam pytanie odnośnie ważności małżeństwa.
W dzieciństwie miałam nieprzyjemną sytuację, która się kilkukrotnie powtórzyła. Ktoś z moich bliskich wykorzystał w pewien sposób moją seksualność. Miałam wtedy koło 13 lat, myślę,że max 14.W każdym razie zastanawiam się w jakim stopniu muszę o tym poinformować narzeczonego. W jakim stopniu to była również moja wina, tego nie jestem w stanie stwierdzić.
Boję się, że jak o tym nie powiem do końca to nasze małżeństwo będzie nieważne, że coś zataję.
Również boję się, że mogłam mieć najprościej mówiąc jakieś zboczenia seksualne do tej osoby,a tego nie pamiętam i to też unieważni nasze małżeństwo, a te myśli, które według mnie nie mają znaczenia tak na prawdę mają. Obawiam się również, że jeśli nie pamiętam dokładnego wieku to jeśli będę starsza to powinnam za to wziąć większą odpowiedzialność.

Odpowiedź:

Radziłbym wyjaśnić to ze spowiednikiem. Zasadniczo nie ma jednak potrzeby informowania narzeczonego o takich sprawach jak seksualne wykorzystanie przez kogoś. Chyba że miałoby mieć to faktycznie jakiś istotny wpływ na wasze wspólne życie, nie byłoby tylko wspomnieniem przeszłości...

J.