Skrupulant 25.02.2020 13:58

Szczęść Boże
Już pisałem na tym forum. Jednak dalej nie rozumiem pewnych rzeczy:
1. Żal "nade wszystko". Nie znalazłem nic o tym w Katechizmie Jana Pawła II. Dalej nie wiem jak rozumieć tę nienawiść "nade wszystko" do grzechów. Nienawiść to przecież emocja, a żal to akt woli.
2. Jeśli chodzi o spowiednika - byłem u spowiedzi. Nie dałem rady jednak przedstawić spowiednikowi wszystkich wątpliwości co do ważności spowiedzi (nie chodzi o tajenie grzechów, ale o brak żalu, postanowienia poprawy, zadośćuczynienia itp.), co chyba i tak zresztą jest niemożliwe. Ciągle pozostaje w sercu myśl "podjął decyzję, ale przecież nie zna dokładnie wszystkich moich wątpliwości. Podjął ją na podstawie tylko tych wątpliwości, które zdołałem przedstawić". Może ta decyzja jest nieważna. Ciężko podjąć decyzję w takiej sytuacji. Czy starać się o spowiedź generalną i nie chodzić chwilowo do komunii, czy poddać się decyzji spowiednika, którą podjął, nie znając wszystkich wątpliwości. Można się poradzić ponownie, ale trudno biegać codziennie do spowiedzi. To zresztą jest niezalecane dla skrupulanta.

Przepraszam za zbyt natarczywe pytania. Skrupulant ma niestety ich bardzo dużo...

Odpowiedź:

1. Gdy mowa o nienawiści do grzechu nie chodzi na pewno o uczucie, ale stanowcze ich odrzucenie.

2. Wszystkich wątpliwości ani spowiednikowi ani na tym forum Pan nie przedstawi. Skoro jednak spowiednik uznał na podstawie tego, co usłyszał, że nie trzeba spowiedzi generalnej, to tego proszę się trzymać.  Może Pan oczywiście pytać kolejnego spowiednika, ale ja decyzji tego pierwszego na pewno nie będę podważał.

J.