Gość 05.07.2019 16:22

Witam
Czy moje pytanie z dnia 2 lipca które napisałem około godziny 14:50 było zbyt głupie ? Zapytałem się czy granie w gry z symboliką satanistyczną jest grzechem ciężkim. Czy pytanie było zbyt trudne czy może napisałem coś złego? Może lepiej będzie jak opiszę moją sytuację. Lubię grać w gry. Robię to tylko wtedy kiedy mama wolny czas. Jednak jakiś czas temu zacząłem zastanawiać się czy granie w gry jest grzechem. Nie mam problemu z odróżnieniem świata realnego od fikcyjnego dlatego moje wątpliwości wydawały mi się bezpodstawne. Jednak postanowiłem to sprawdzić. W internecie znalazłem że granie w gry nie jest grzechem. Wyjątkiem są gry zawierające pornografię. Lecz przeszukując bardziej internet znalazłem że gry mające związek z okultyzmem są niebezpieczne. Zdziwiło mnie to bo to przecież tylko gra(fikcja). Zastanowiło mnie również dlaczego wszystkie strony mówią że takie gry są niebezpieczne. W przypadku gier z pornografią było napisane że to grzech, lecz nie znalazłem nigdzie informacji że gry z symboliką satanistyczną są grzechem. I tu zrodziło się moje pytanie czy to że coś jest niebezpieczne oznacza że jest grzechem ciężkim? Mam też parę sytuacji których nie jestem w stanie ocenić.
1. Grałem kiedyś w grę która polegała na podróżowaniu po świecie i poznawaniu różnych osób i była tam kobieta która wierzyła w demony i miała opaskę z pentagramem. Oczywiście żadnych demonów nie było. Czy zagraniem w tą grę było grzechem?
2. Czy jeśli grałem kiedyś w symulator chodzenia do szkoły (japońskiej). I była tam możliwość dołączenia do różnych klubów i istniał klub okultystyczny ale z niego nie korzystałem to mam grzech ?
3. Trochę poza tematem. Czy mogę grać w gry w których nazwie widnieje słowo "bogowie"? Jest to gra o super bohaterach.
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jeśli z jakiś powodów to nie może pojawić się na stronie proszę wysłać odpowiedź na mojego maila: (...)

Odpowiedź:

Na pytania o gry odpowiadałem wielokrotnie. W ostatnim czasie też. Jestem już zmęczony koniecznością pisania ciągle tego samego w odniesieniu do różnych gier. Gier, których których nie znam, bo w nie nie gram.  Podaję zasady ogólne, ale jak widać to nie wystarcza...

No więc tak. O grach z pornografią nie ma co pisać. To wiadomo. O grach z elementami okultystycznymi... No właśnie o to chodzi, że trzeba ocenić, na ile jest to w jakiejś grze coś incydentalnego, mało ważnego, a na ile gra wciąga w praktyki okultystyczne. W obu opisanych p[rzez Ciebie przypadkach uznałbym to za incydent. Nie skorzystałeś, nie ma sprawy. Ale w sumie trochę to zależy też od człowieka. Będzie taki, którego temat zaciekawi.A potem da się wciągnąć/ Mozę tak być? Może. Dlatego naprawdę trzeba na gry uważać. Bo ich destrukcyjne działanie może polegać właśnie na subtelnym uwodzeniu. Na przyzwyczajaniu do takiego widzenia świata, a potem być może nawet do zainteresowania się jakimiś demonicznymi kultami, czy c o najmniej magią.

Podam przykład. Wiele lat temu prawie już pełnoletni uczniowie ze szkoły, w której uczyłem, oburzeni przynieśli mi pewne pismo przeznaczone do młodszych nastolatek. Nie byli niewinni, kiedyś przyłapałem ich na oglądaniu jakiegoś pornograficznego pisemka. A wszyscy jednoznacznie twierdzili, ze to pismo dla nastolatek to tak naprawdę pornografia i że trzeba coś z tym zrobić. Znałem to pismo, wiedziałem, ze maja rację. Powiedziałbym, że był to taki wstęp do pornografii, oswajanie z tematem. Pod płaszczykiem edukowania wyraźnie mające na celu zdemoralizowanie nie podejrzewających podstępu czytelniczek. Ale ci, którzy próbowali to głośno mówić byli wyśmiewani...

I tak właśnie mogą działać niektóre gry. Są oswajaniem z okultyzmem przez zabawę. Będą tacy, którzy powiedzą, ze to tylko gra i że nie ma się co czepiać. Ale każdy, kto ma trochę oleju w głowie widzi, ze chodzi o uwiedzenie złem...

J.